Pomoc w wejściu do mieszkania, wyręczenie karetki w przewiezieniu chorego do szpitala i usunięcie powalonego drzewa - tylko takie zdarzenia miały miejsce w powiecie kościerskim na przełomie starego i nowego roku.
Mieszkańcy powiatu kościerskiego sylwestrową noc spędzili spokojnie i bezpiecznie. 31 grudnia nie wydarzyło się bowiem dosłownie nic. Pierwsze zdarzenia odnotowano dopiero po północy. Ale i one nie należały do groźnych.
- O godz. 3.30 z piątku na sobotę otrzymaliśmy zgłoszenie, że właściciel nie mógł dostać się do swojego mieszkania. Był to dom wielorodzinny na ul. Długiej w Kościerzynie. Strażacy musieli wyłamać zamek - opowiada st. kpt. Wiesław Kiedrowicz, zastępca komendanta KP PSP Kościerzyna.
Chwilę później do straży pożarnej zadzwoniła obsługa karetki pogotowia z prośbą, by pomóc w transporcie chorego. Straż zabrała mieszkańca z ul. Wodnej w Kościerzynie i przewiozła go do kościerskiego szpitala.
- W nocy nie było więcej zdarzeń. Natomiast w dzień w miejscowości Kobyle straż została wezwana do usunięcia powalonego drzewa. Interweniowało OSP Dolne Maliki - dodaje zastępca.
Poza wymienionymi zdarzenia w tych dwóch dniach nie wydarzyło się nic więcej. To dobra wróżba dla strażaków, bo "jaki Nowy Rok, taki cały rok".
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze