Piłkarze ręczni Sokoła Vetrexu Kościerzyna coraz bliżsi są upragnionego awansu do ekstraklasy. W miniony weekend odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo nad czwartą w tabeli Ostrovią Ostrów Wielkopolski 33:30, eliminując ją praktycznie z dalszej walki o baraże.
Spotkanie od pierwszych minut było szybkie i mogło się podobać. Tym bardziej, że to gospodarze posiadali inicjatywę, czego efektem było utrzymujące się przez całą niemal pierwszą połowę kilkubramkowe prowadzenie Sokoła. Niestety na pięć minut przed zmianą stron do głosu zaczęli dochodzić goście i po ciężko wypracowanej przewadze nie został nawet ślad. Ten framgment gry zakończył się remisem 17:17.
Duża liczba bramek i twarda, męska walka z końcówki pierwszej połowy zapowiadała równie duże emocje także po przerwie. Przewidywania te znalazły odbicie na parkiecie i przez pierwsze 10 minut po wznowieniu gry tablica wyników wciąż wskazywała remis. Kolejne pięć minut było już jednak w wykonaniu podopiecznych trenera Stankiewicza o wiele lepsze i miejscowi kibice znów mogli cieszyć się z trzybramkowego prowadzenia swoich ulubieńców. Radość to trwała jednak krótko. Kontuzja Grzegorza Sibigi wybiła nieco kościerzynian z rytmu i jeszcze przed 50 minutą Ostrovia ponownie zdołała zniwelować straty. Finałowe minuty to już prawdziwy thriller, w którym na szczęście więcej opanowania i zimnej krwi zachowali Kaszubi. Prym w naszych szeregach wiedli tym razem Janas i Lisiewicz, wspierani przez niezawodnego Macieja Reichela. Trio to rzuciło rywalom w sumie 20 bramek. W szeregach Sokoła brylował natomiast Jakub Tomczak, zdobywca ośmiu goli.
Sokół zwyciężył ostatecznie 33:30 i jeszcze bardziej zbliżył się do baraży o ekstraklasę. Bezpośredniego awansu niemal pewni mogą już być zawodnicy AZS AWF Gorzów Wielkopolski. Walka o drugie miejsce powinna się natomiast rozegrać właśnie pomiędzy Sokołem, a goniącym go Jurandem Ciechanów. Kluczowe dla tej rywalizacji może okazać się bezpośrednie starcie tych zespołów, do którego dojdzie już 10 kwietnia w kościerskiej „Sokolni”.
Komentarze