Reklama

Skarga na bezczynność starosty. Radni opowiedzieli się po stronie byłej urzędniczki

Radni rozstrzygnęli skargę byłej urzędniczki kościerskiego starostwa na bezczynność starosty Piotra Lizakowskiego. Chodzi o nieprawidłowości finansowe związane z unijnym projektem. Okazało się, że starosta wiedział o sprawie, ale nic w tej kwestii nie zrobił.

Była już naczelnik Wydziału Rozwoju Starostwa Powiatowego w Kościerzynie ujawniła nieprawidłowości związane z wydatkowaniem unijnych środków. Chodzi o 200 tys. złotych, które miały zostać przeznaczone na trzynaste pensje dla urzędników. Kobieta złożyła w tej sprawie skargę na bezczynność starosty. Po czym zwolniona została z pracy. W piątek skargę byłej naczelnik rozpatrywali radni.

- Mieliście państwo do dyspozycji w rozstrzygnięciu tej sprawy wszelkie materiały, a część z nich przedstawiałam państwu sama, słysząc że w powiecie kościerskim radni również muszą składać wnioski o udzielenie informacji publicznej, aby mogli zapoznać się z materiałami potrzebnymi do podejmowania uchwał - mówiła w trakcie obrad Katarzyna Cichosz.

Starosta przez dłuższy czas upierał się, że o nieprawidłowościach dowiedział się w momencie złożenia skargi. Wersję włodarza powiatu podważa nagranie, które upublicznione zostało na jednej z sesji. Dla większości radnych sprawa jest jasna.

- Wszystkie dokumenty w postaci nagrań, jak również wypowiedź samego starosty, świadczą o tym, że doskonale wiedział o nieprawidłowościach - mówił Waldemar Tkaczyk, radny powiatu kościerskiego. - Moim zdaniem, zachował się bardzo niepoważnie, co świadczy o jego niedojrzałości, bo nic wielkiego by się nie stało, gdyby powiedział, że zapomniał o sprawie. Jego upór powoduje to, że rada niepotrzebnie zajmuje się takimi rzeczami.

Choć w wyniku głosowania skarga uznana została przez radnych za zasadną, starosta nadal twierdzi, że była już naczelnik nie ma racji. - Podczas rozmowy, która nagrywana była bez mojej wiedzy, powiedziałem, że tę sprawę trzeba wyjaśnić - mówi włodarz powiatu. - Mówiłem to nie do osoby przypadkowej, tylko do osoby, która prowadziła ten projekt. W związku z tym oczekiwałem jakiejś reakcji.

DA
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-07-23 11:09:37

    Skoro urzędniczka została zwolniona z zemsty, to teraz sprawa na pewno trafi do sądu pracy. Chyba że już wcześniej tam trafiła. Starosta się zmieni, raczej, więc warto walczyć o przywrócenie do pracy, pobory za czas nieobecności w pracy, a jeśli nie o przywrócenie, to o odszkodowanie... Całkiem prawdopodobne, że starosta naraził urząd na spore straty finansowe...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    terefere - niezalogowany 2014-07-22 17:54:03

    Panie Lizakowski. Jesteś Pan osobą publiczną(jeszcze). Resztę dodaj sobie sam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości