Do ośmiu lat więzienia grozi 53-latkowi, który groził wysadzeniem w powietrze budynku mieszkalnego w Karsinie i uderzył policjanta odkręconą butlą gazową. Mężczyzna ma już na koncie trzy zarzuty.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w połowie miesiąca. Około godziny drugiej w nocy 53-letni mieszkaniec Karsina, będący pod wpływem alkoholu, zadzwonił na policję informując, że wysadzi w powietrze cały budynek. W czasie rozmowy zapowiedział, że wybuchnie bomba.
Gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, mężczyzna znajdował się w domu i odkręcał i zakręcał na zmianę butlę z gazem, grożąc że doprowadzi do wybuchu. Po wielu trudnościach, policjanci dostali się do środka i usiłowali obezwładnić mężczyznę. W wyniku szarpaniny policjant został uderzony odkręconą butlą. Na szczęście nie ucierpiał i powalił napastnika na ziemię, a butla została najpierw wyrzucona na balkon, a po skrępowaniu gospodarza zakręcona.
Teraz mieszkaniec Karsina, który obecnie przebywa w areszcie, odpowie za swoje czyny przed sądem.
- Mężczyźnie postawione zostały dwa zarzuty: pierwszy za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wybuchu oraz drugi za wywieranie wpływu przemocą i groźbą bezprawną na działania funkcjonariuszy policji. Dodatkowo, w toku prowadzonych czynności na jaw wyszło, że to nie jedyne zarzuty postawione temu mężczyźnie. Toczy się wobec niego postępowanie w sprawie o znęcanie się nad osoba najbliższą. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności - mówi Grażyna Starosielec, szefowa kościerskiej prokuratury.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze