W środę kościerscy policjanci udaremnili dalsza jazdę nietrzeźwemu rowerzyście. 64-latek kierował jednośladem mając w wydychanym powietrzu dwa promile alkoholu. Zapłacił za to wysoki mandat.
Do zatrzymania doszło w środę. Jak informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli rowerzystę, 64-letniego mężczyzna. Poddany został on badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, okazało się, że znajduje się w stanie nietrzeźwości wynoszącym dwa promile alkoholu.
Mężczyznę ukarano mandatem w wysokości 2.500 zł.
Przypomnijmy, że choć jazda rowerem w stanie nietrzeźwości nie jest przestępstwem, to jest zakazana, o czym mówi kodeks wykroczeń. Jazda jednośladem pod wpływem alkoholu wiąże się zatem z konsekwencjami, głównie finansowymi. Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości mandat wynosi 2.500 zł.
Bardziej surowe kary grożą nietrzeźwemu rowerzyście, który spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowych. W takim przypadku, gdy znajduje się on w stanie po spożyciu alkoholu, musi liczyć się nie tylko z karą grzywny. ale też karą pozbawienia wolności w wymiarze oraz zakazem prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne na okres do trzech lat. W przypadku zaś spowodowania zagrożenia w stanie nietrzeźwości rowerzysta może otrzymać karę grzywny,karę aresztu oraz zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne od pół roku do trzech lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"zatrzymali do kontroli rowerzystę, 64-letniego mężczyzna" czyli w mianowniku pani redaktor bohatera artykułu nazwie "ten mężczyzn" :D
Szkoda chłopa, bo chyba nie zarabia tak jak Majeski ponad 200000 zł w roku.
Absurd, aby rowerzystę karać tak wysokim mandatem.
Skąd wiadomo, że zapłacił?
"zatrzymali do kontroli rowerzystę, 64-letniego mężczyzna" czyli w mianowniku pani redaktor bohatera artykułu nazwie "ten mężczyzn" :D
Szkoda chłopa, bo chyba nie zarabia tak jak Majeski ponad 200000 zł w roku.
Absurd, aby rowerzystę karać tak wysokim mandatem.