Pochodzący z powiatu kościerskiego, radny sejmiku wojewódzkiego stanął przed Sądem Rejonowym w Malborku. Waldemar B. oskarżony jest między innymi o fałszowanie dokumentacji i zastraszanie pracowników.
O sprawie donosi portal internetowy Gazeta.pl. Waldemar B. za rządów PiS był prezesem spółki rolnej należącej do koncernu Energa. W trakcie żniw radny sejmiku wojewódzkiego wypożyczył spółce swój prywatny kombajn, na czym miał zarobić 60 tys. złotych. W czerwcu 2008 roku walne zgromadzenie wspólników zwolniło go z funkcji prezesa. Dodatkowo nowy szef Gospodarstwa Bielnik powiadomił prokuraturę o rzekomych nieprawidłowościach w spółce, do których miało dojść za prezesury Waldemara B.
Śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Byłemu prezesowi Gospodarstwa Bielnik zarzuciła między innymi niegospodarność, namawianie pracowników do fałszowania dokumentacji oraz mobbing załogi.
Proces w sprawie przed Sądem Rejonowym w Malborku rozpoczął się w ubiegłym tygodniu. Oskarżony nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
- Cały ten proces to totalna pomyłka – mówi Waldemar B. – Mamy rok wyborczy, to świadoma manipulacja. Absolutnie nie czuje się winny - zaznacza.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze