Poszedł na grzyby i się zagubił. Najpierw przez cztery godziny próbował samodzielnie odnaleźć drogę powrotną. Gdy nastał mrok, powiadomił służby. Trzygodzinne poszukiwania prowadzone przez funkcjonariuszy policji, przyniosły efekt. 62-latek został odnaleziony w kompleksie leśnym między Olpuchem a Wdzydzami.
Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie w kompleksie leśnym między Olpuchem a Wdzydzami. Około godziny 15. 62-letni mieszkaniec Gdańska powiadomił telefonicznie syna, że będąc na grzybach zagubił się w lesie i nie potrafi odnaleźć drogi powrotnej do samochodu. Dopiero jednak około godziny 19. powiadomiono o tej sytuacji Policję.
- Funkcjonariusze udali się na miejsce. Poruszając się w jednej linii radiowozami rozlokowanymi co 700 metrów przemierzali kompleks leśny, zatrzymując się po pewnej odległości, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe oraz kontaktując się z mężczyzną. Po trzech godzinach działań udało się odnaleźć 62-latka - podaje asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
Jak dodaje, do podobnej sytuacji doszło też w piątek w okolicach miejscowości Bąk. Tam w kompleksie leśnym zaginęło troje starszych ludzi. Potrafili oni jednak wskazać przybliżone miejsce swojej lokalizacji, co w znaczący sposób ułatwiło służbom poszukiwania.
I jest!!! Kolejna podnosząca morale informacja o dzielnych... O upadkach tej firmy CISZA...... Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii..... Oby do emerytury...
dzięki Bogu