W ostatnich tygodniach dość często można było natknąć się na policyjny patrol na odcinku Kościerzyna - Korne i Kościerzyna - Kłobuczyno, a więc na trasach, gdzie można spotkać też stojące na skraju lasu panie. Zaledwie w ciągu ostatnich trzech miesięcy funkcjonariusze ukarali około 90 osób za "wjazd do lasu". Jedynie trzech kierowców odmówiło przyjęcia mandatu.
Jak mówi rzecznik kościerskiej policji, samo stanie w lesie nie jest zabronione. Karane jest za to sutenerstwo, czy czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania nierządu przez inną osobę. Jak dodaje, panie stoją jednak w miejscach, gdzie to zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowych, jak i im samym.
- Są to wzniesienia, zakręty, a więc miejsca, w których często dochodzi do kolizji i wypadków drogowych. Dlatego też mając na uwadze bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz bezpieczeństwo samym pań, które stoją przy drodze o dużym natężeniu ruchu i w miejscach odludnych, policjanci stale monitorują te rejony - wyjaśnia mł. asp. Piotr Kwidziński.
Przez ostatnie tygodnie przejeżdżający trasami Kościerzyna - Korne i Kościerzyna - Kłobuczyno dość często mogli spotkać na tym odcinku policyjne patrole. Jedynie przez okres trzech miesięcy funkcjonariusze wystawili w tym rejonie niemal 100 mandatów.
- Nasi policjanci ujawnili wykroczenia związane z wjazdem do lasu. W samym wrześniu ujawniono około 50 takich wykroczeń, zaś w okresie wakacyjnym około 40. Kierujący zostali ukarani mandatami - informuje rzecznik.
Na około 90 zatrzymanych kierowców, jedynie trzech odmówiło przyjęcia mandatu. Ich sprawy skierowano do sądu.
Policjanci kontrolowali również same panie, zwracając uwagę na to, czy przebywają na naszym terytorium legalnie i nie są do niczego zmuszane. W tej kwestii nie ujawniono żadnych nieprawidłowości.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze