Zarzut paserstwa usłyszał 29-latek, na posesji którego policjanci z Dziemian znaleźli skradziony w Niemczech samochód. Mężczyźnie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności, a funkcjonariusze ustalają, w jaki sposób skradziony pojazd trafił do Polski.
- Sprawa wyszła na jaw, gdy nasi policjanci otrzymali informację, że na terenie gminy Dziemiany może znajdować się skradziony dzień wcześniej samochód. Policjanci natychmiast zaczęli sprawdzać miejsca, gdzie mógł znajdować się utracony samochód. Na jednej z posesji, w stodole, policjanci odnaleźli vw westfalię. Po sprawdzeniu numerów okazało się, że jest to skradzione auto - informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, asp. Piotr Kwidziński.
W związku ze sprawą w niedzielę zatrzymano 29-letniego właściciela posesji. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. W poniedziałek usłyszał zarzut paserstwa, za co grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
- Obecnie policjanci ustalają, w jaki sposób skradziony volkswagen trafił do Polski - dodaje asp. Piotr Kwidziński.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze