Gdy jedni mundurowi zabezpieczali ślady włamania, drugi patrol natknął się na błąkającego się po miejscowości mężczyznę. 37-latek na widok funkcjonariuszy zachowywał się nerwowo, czym wzbudził podejrzenie stróżów prawa. Szybko przyznał się, że to on włamał się do domku letniskowego.
W środę po południu dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do domku letniskowego w Grabówku w gminie Nowa Karczma.
- Na miejsce zdarzenia pojechali mudnurowi z Posterunku Policji w Liniewie. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce, gdzie doszło do włamania, a także przesłuchali świadków. W tym samym czasie inny patrol policji, który poruszał się po wspomnianej miejscowości, zauważył nerwowo zachowującego się mężczyznę, który wzbudzał podejrzenia i ostatecznie został zatrzymany przez funkcjonariuszy - podaje st. asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
- Mężczyzną okazał się 37-latek, mieszkaniec powiatu kartuskiego. W trackie przesłuchania, przyznał się do włamania się do domku i kradzieży z jego wnętrza odzieży. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie - dodaje.
Mieszkańcowi powiatu kartuskiego za dokonany czyn grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już szybciej było zgłoszenie ale Tak reagują najlepsza Policja
Co za bzdury policja do tarcia chszanu
Ja po wsi nie chodziłem
Właśnie--prawda jest inna niż jest napisane nie wiem kto pisze te informacje ale sa to informacje wyssane z palca ---pozdrawiam bajkopisaża
Nie wiem kto pisał artykul o człowieku błąkajacym się po wsi Grabówku,ale człowieku napisałeś nieprawdę! Jak tak można. Wieś, to znaczy można bzdury i nieprawdę pisać . Macie nas naprawdę za "wieśniaków" . Nieładnie ????????
Pani Anno Lehman dlaczego piszesz artykuły nie zgodne z prawdą?
Już szybciej było zgłoszenie ale Tak reagują najlepsza Policja
Co za bzdury policja do tarcia chszanu
Ja po wsi nie chodziłem