O wielkim szczęściu mogą mówić pasażerowie mercedesa, w którego wbiegły konie zaprzężone w sanie. Dyszel wozu przebił tylną szybę i szyberdach pojazdu. Gdyby w samochodzie znajdowała się jeszcze jedna osoba, to historia mogła skończyć się tragicznie.
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 16.20 w Kłobuczynie na drodze gruntowej.
- 42-letni mieszkaniec naszego powiatu jechał sańmi zaprzężonymi w dwa konie. W pewnym momencie konie spłoszyły się i gwałtownie przyspieszyły. Woźnica spadł z sań, a konie zatrzymały się na mercedesie. Dyszel od sań przebił tylną szybę i szyberdach. W samochodzie znajdowały się cztery osoby - informuje rzecznik kościerskiej policji, asp. Piotr Kwidziński.
Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, ale gdyby w samochodzie znajdował się piaty pasażer całe zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie.
Woźnica został ukarany mandatem karnym.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
W samochodzie znajdowały się trzy osoby . Rzecznik policji ma błędne informacje.