Po długim czasie na Kaszuby zawitała prawdziwa zima, co sprawiło ogromną uciechę dzieciom, których ferie w tym roku zdominowała pandemia. Spore opady śniegu sprawiły, że z piwnic wyciągnięto sanki, sprzęty do ślizgania i ruszono szturmem na górki. W środę szczególnie obleganą była ta w Koszałkowie, choć stok narciarski był zgodnie z przepisami nieczynny, nie zabrakło chętnych by lepić bałwany i pokonywać wzniesienie na inne sposoby. Zainteresowanie miejscem zauważył jeden z przebywających tam czytelników, który udostępnił zdjęcia mediom. Efektem tego sprawa trafiła na policję.
Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem rządu od 28 grudnia do 17 stycznia stoki narciarskie pozostają zamknięte i obowiązuje zakaz korzystania z nich. Tymczasem w środę, która była dniem wolnym stok w Koszałkowie wypełnili miłośnicy białego szaleństwa. Nie zabrali ze sobą nart, bo to niedozwolone, a sanki i różnego rodzaju sprzęt do zjazdów typu jabłuszka i lizaki. Na terenie 20 hektarów, które obejmuje Centrum Aktywnego Wypoczynku, na różnego rodzaju wzniesieniach przebywało mnóstwo osób.
Zdaniem niektórych na wzrost liczby odwiedzających Koszałkowo, wpływ miało głównie opublikowane na Facebooku zaproszenie na „zimowy spacer do Koszłakowa”, które pojawiło się w środę. Tego typu posty zachęcające do spacerów pojawiły się tam już po świętach Bożego Narodzenia, gdy śniegu jeszcze nie było. Koszałkowo zapraszało do korzystania z zamówień na wynos ze znajdującej się tam restauracji. W poście środowym dodatkowo podkreślono:" Odwiedzających nas Sympatyków prosimy o rozsądek, zachowanie dystansu oraz zakrywanie ust i nosa".
Informacja na temat tłumów trafiła też na policję.
- Przybyły na miejsce patrol sporządził dokumentację, która została przekazana wydziałowi dochodzeniowo-śledczemu, celem przeprowadzenia postępowania w sprawie spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Powiadomiono też powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną. Stok jako taki nie działał, armatki śnieżne były wyłączone. Otwarta była jedynie restauracja. Policjanci zapowiadają kolejne cykliczne kontrole wszystkich tego typu obiektów - poinformował st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach,
Na temat przybyłych tego dnia tłumów wieczorem wypowiedział się ośrodek.
- Co tydzień w weekend i dni wolne od pracy zapraszaliśmy Was na spacer i naszą gastronomię „na wynos”. Tym razem Trzej Królowie obdarowali nas śniegiem i okazało się, że aura zimy podziałała na Was piorunująco. Powiemy szczerze, że nie spodziewaliśmy się tylu odwiedzających – czytamy w poście opublikowanym na fanpage’u Koszałkowa.
- Nie mniej jednak cieszymy się, że uwzględniliście nasz apel i zachowaliście dystans, roztropność i mieliście maseczki. Byliście na wszystkich okolicznych górkach. Teren ośrodka to 20ha, także nikt nikomu nie wchodził w drogę. Prawie każda rodzina ulepiła bałwana, także pozostało ich sporo w Koszałkowie – napisano.
Reklama
W poście podkreślono, że wyciąg i trasy zjazdowe zostaną uruchomione tuż po zmianach decyzji rządu.
Informujemy, że obowiązują obostrzenia rządowe i nie mamy możliwości uruchomienia trans zjazdowych. Wyciąg narciarski wraz z wypożyczalniami i szkołami narciarskimi pozostaje nieczynny do 17 stycznia. Jeśli warunki pogodowe pozwolą, a obostrzenia rządowe zostaną zniesione, startujemy! Informujemy, że Pizzeria „Gawra” funkcjonuje na wynos i pozostaje czynna codziennie do odwołania w godz. 12.00-19.00 - pisze Koszałkowo.
Reklama
A wy co sądzicie o sprawie? Czekamy na komentarze!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niby gdzie jest zapis że nie mogę pójść na górkę zjeżdżać na nartach?? Skoro stok jest zamknięty to wg przepisu jest tylko górką...a policja to już sama nie wie co można a czego nie wolno nawet nie wiedzą za co mandaty wystawiać...
Za zjeżdżalnie na sankach będą chyba wystawić. Haha porażka
Tak były tłumy ale z zachowaniem dystansu społecznego... czego nie można powiedzieć o tłumach w kościele na pasterce czyn rząd u Rydzyka ...lub sylwester w TVP... Oni mogą ale normalni ludzie zdrowi już nie
I tak to umorzą prawnicy już dłubia. Kij w oko temu co zrobił donos.
Co za śmieć i konfident zasrany. Donosicielstwo trzeba tępić z całą surowością. Ludzie, otwierajcie biznesy, wyjdźmy na ulicę! Tu się nie ma czego bać. Trzeba to Warszawskie tałatajstwo pogonić w piz*u!
Jeździć . Amen .
Na pewno pobyt na stoku był zdrowszy niż pobyt w kościele - tam zresztą maski pod nosem lub na brodzie i głośne śpiewanie... Znaczna część zakazów jest co najmniej idiotyczna - np. chodzenie w maseczce pustą wiejską ulicą. W normalnych krajach maseczki w zamkniętych pomieszczeniach, oraz na otwartej przestrzeni jeśli nie można zachować "dystansu społecznego".
Nazywając po imieniu. Mamy FASZYZM. Pislamistyczno-Ludowo-Demokratyczna Polska ma się w najlepsze.
Ten kto to zgłosił to chyba dzieci niema pajac jeden. Żal mu dupe ściska że ktoś potrafi się pobawić.
Ale ludzie są fałszywi, co się dzieje w ich głowach aby robić zdjecia i donosić. Spadł śnieg, są ferie to nic dziwnego, aby wybrać się z dziecmi na sanki i ulepić bałwana. Wszyscy jesteśmy zmęczeni tymi obostrzeniami. Co zrobić zawsze znajdzie się jakiś kapuś...
Wielki Reset to nie teorie spiskowe to jest faktem, Macie oczy, a nie widzicie, Macie uszy, a nie słyszycie, globaliści chcą zająć nasze firmy, dobytek, chcą zrobić jeden Globalny obóz koncentracyjny, a wszystko to dla naszego dobra oczywiście.
Oby konfidentowi kaktus w tylku wyrosl.
Na tym stoku i tak jest dużo mniej ludzi niż w Lipuszu w kościele...
Niby gdzie jest zapis że nie mogę pójść na górkę zjeżdżać na nartach?? Skoro stok jest zamknięty to wg przepisu jest tylko górką...a policja to już sama nie wie co można a czego nie wolno nawet nie wiedzą za co mandaty wystawiać...
Za zjeżdżalnie na sankach będą chyba wystawić. Haha porażka
Tak były tłumy ale z zachowaniem dystansu społecznego... czego nie można powiedzieć o tłumach w kościele na pasterce czyn rząd u Rydzyka ...lub sylwester w TVP... Oni mogą ale normalni ludzie zdrowi już nie