Reklama

Mieszkaniec Karsina: Kartuzy to wiocha, chcemy do sądu w Chojnicach

Nad sądem Rejonowym w Kościerzynie wisi widmo likwidacji. Do naszej redakcji wpłynął list czytelnika, który działając w "imieniu mieszkańców" sprzeciwia się przeniesieniu kościerskiego sądu do Kartuz. Co więcej mówiąc o dobru mieszkańców sugeruje powrót gminy Karsin pod jurysdykcję sądu w Chojnicach. "Nikt z mieszkańców nie zgłaszał się do nas z takim problemem. Wspólnie walczymy o sąd w Kościerzynie" - komentuje sprawę wójt Roman Brunke.

Zaniepokojony "mieszkaniec gminy Karsin" pisze:

"Pierwszą (...)uwagą jest odległość Karsina od Kartuz i tak o to sobie pozwoliłem przedstawić w liczbach z Karsina do Kartuz mamy 67km a czas podróży trwa ok. 1,5h o ile brak korków w Kościerzynie. Proszę zwrócić uwagę jaką expresową drogę mają mieszkańcy Gminy Karsin do miasta powiatowego, po prostu porażka jedno wielkie krętactwo na drodze, ani "90" przysłowiową nie idzie jechać.

Po drugie co to za miasto Kartuzy, to jest "dziura" tylko 15045 mieszkańców, a w Kościerzynie jest 23046 mieszkańców. My z Kartuzami nie mamy i nie chcemy mieć wspólnego- taki jest głos mieszkańców Gminy Karsin.
A komuś musi bardzo zależeć na kartuskim SR (może z Wybrzeża lub głos z "góry"), bo dlaczego przeniesiono Sąd Pracy z Kościerzyny do Kartuz i jest tam akurat 15 sędziów(...).


Teraz mamy zaszczyt powiedzieć że Karsińskie Księgi Wieczyste będą miały czwarte lokum. My mieszkańcy Gminy Karsin naprawdę czujemy się jak jakieś "popychadło" czy jak zwykła "szmata". Z jakiego względu sobie na to zasłużyliśmy? Gdzie komu wygodniej tam się przypisuje Gminę Karsin i posłusznie musi tam przynależeć.

Z głębokim ubolewaniem musimy stwierdzić, że nam nawet Kościerzyna nie po drodze. Do Chojnic mamy naprawdę dobre i wygodne połączenie czy przez Czersk lub dla części północnej Gminy może przez Brusy ok. 43km i 40min jazdy. Są to dobre drogi o większej nie wątpliwie przepustowości niż do miasta powiatowego.

My z Gminy Karsin chcemy z powrotem należeć do Sądu do Chojnic jeżeli byśmy mieli należeć i jeździć do (...)sądu do Kartuz. Chojnice to jest już miasto ma 39864 mieszkańców, a nie taka "wiocha" jak Kartuzy.

Uważam, że to mieszkańcy Gminy Karsin powinni zabrać głoś w referendum czy w przypadku likwidacji SR w Kościerzynie chcą należeć do Kartuz czy do Chojnic ( z uwagi na najdogodniejszy i najkrótszy dojazd). Jeśli chodzi o dobro mieszkańców oczywiście. Nas to nie interesuje, że są różne okręgi Sądów i my należymy pod Gdański, a sąsiedzki to Słupski, my chcemy mieć jak najbliżej, powszechność dostępu oraz możliwość najszybszego dojazdu do Sądu. Proszę mi wierzyć ile ludzi z Gminy Karsin będzie miało bardzo w dużym stopniu utrudniony dostęp do wymiary sprawiedliwości w przypadku opcji Kartuz.

W swoim liście nasz czytelnik ubolewał także nad niezrozumieniem ze strony gminnych radnych. Zapytaliśmy więc wójta gminy Karsin o to, czy dochodzą do niego sygnały podobne do powyższych wypowiedzi.

- Z tego co wiem, żaden z mieszkańców nie zgłaszał do nas problemu przeniesienia sądu do Chojnic. Gmina Karsin znajduje się na terenie powiatu kościerskiego, przynależymy do Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Podczas wspólnej sesji wszystkich gmin podpisaliśmy apel do ministra sprawiedliwości, także mieszkańcy naszej gminy wraz z radnymi podpisywali petycję przeciwko likwidacji sądu. Ta osoba pisze anonimowo, a wypowiada się w imieniu wszystkich mieszkańców - jest to dla mnie nie poważne, nawet ja, jako wójt wybrany przez większość z mieszkańców nie ośmieliłbym się w ten sposób wypowiadać - komentuje sprawę Roman Brunke.

Justyna Marszk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ladybird - niezalogowany 2012-01-30 11:13:33

    Poziom listu jest żenujący. Po pierwsze Kartuzy to nie wiocha, a nawet nie wieś, tylko małe miasteczko. Chojnice, mimo że większe, metropolią raczej też nie jest. Gdybym była mieszkanką Karsin wstyd by mi było, że ktoś taki wypowiada się w moim imieniu. Jeżeli nawet ta osoba ma swoje racje, to nie powód, żeby pisać o Kartuzach (czy innych miejscowościach) w tak obraźliwy sposób, na poziomie buraka :| . I tak, zamiast sedna sprawy, każdy czytający widzi tylko obraźliwe inwektywy i pieniaczy styl tego listu. Wątpię, żeby ktoś chciał z taką osobą w ogóle dyskutować, choćby nie wiadomo jakie miała argumenty. Tak na marginesie, ja się do Kartuz przeprowadziłam z Gdańska i mogę stwierdzić, że jedyne czego mi brakuje to dłużej otwartych niektórych sklepów :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    romulus - niezalogowany 2012-01-25 10:59:06

    Po prostu ręce opadają gdy czyta się takie opinie. Jestem mieszkańcem Kartuz i nie jestem bezkrytyczny wobec miejsca gdzie mieszkam lecz uwagi typu wiocha bo jest małym miastem jest nadużyciem. Gdyby autorka listu ruszyła tyłek i przyjechała do Kartuz to zauważyłaby że miasto jest bardzo uroczo położone. Położenie ów jest jego zaletą lecz również niestety jego wadą. Zaleta to wyjątkowy charakter miasta położonego wśród lasów z czego większość jest chroniona. Z drugiej strony jest to właśnie wada. Kartuzy nie mają szans się rozrastać. Wracając do meritum. Ilość złej woli w tym liście jest przeogromna. Zła wola to mało, dorzuciłbym ignorancje i oczywiście lenistwo. Bo gdyby autor listu w swym wielkim oburzeniu sięgnął do paru publikacji traktujących na ten temat to dowiedziałby się, że sądy nie będą likwidowane. Będą istniały nadal lecz nie jako samodzielne jednostki tylko zamiejscowe wydziały sądów rejonowych. Ma to na celu zmniejszenie etatów administracyjnych. Tak więc z Karsin będzie nadal tak samo daleko do sądu jak obecnie. Tylko nazwa sądu na fasadzie budynku będzie inna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    klasik1984 - niezalogowany 2012-01-25 09:48:56

    Umieszczając moją opinię, pomijam meritum sprawy, o której pisze CZYTELNIK. Poziom tego tekstu potwierdza tylko podejrzenia wójta o brak konsultacji w tej sprawie z innymi mieszkańcami Karsina, bo trudno uwierzyć, że żaden mieszkaniec tej miejscowości nie zna bardziej wyszukanych słów na "dziura", "szmata", "popychadło" i w końcu "wiocha". Rozumiem, że czyjaś edukacja zakończyła się zanim przerabiano różnice pomiędzy rejestrem formalnym i nieformalnym, ale pomysł skonsultowania oficjalnego listu, pisanego w imieniu społeczności, powinien pojawić się niezależnie od wykształcenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości