Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poziom listu jest żenujący. Po pierwsze Kartuzy to nie wiocha, a nawet nie wieś, tylko małe miasteczko. Chojnice, mimo że większe, metropolią raczej też nie jest. Gdybym była mieszkanką Karsin wstyd by mi było, że ktoś taki wypowiada się w moim imieniu. Jeżeli nawet ta osoba ma swoje racje, to nie powód, żeby pisać o Kartuzach (czy innych miejscowościach) w tak obraźliwy sposób, na poziomie buraka :| . I tak, zamiast sedna sprawy, każdy czytający widzi tylko obraźliwe inwektywy i pieniaczy styl tego listu. Wątpię, żeby ktoś chciał z taką osobą w ogóle dyskutować, choćby nie wiadomo jakie miała argumenty. Tak na marginesie, ja się do Kartuz przeprowadziłam z Gdańska i mogę stwierdzić, że jedyne czego mi brakuje to dłużej otwartych niektórych sklepów :)
Po prostu ręce opadają gdy czyta się takie opinie. Jestem mieszkańcem Kartuz i nie jestem bezkrytyczny wobec miejsca gdzie mieszkam lecz uwagi typu wiocha bo jest małym miastem jest nadużyciem. Gdyby autorka listu ruszyła tyłek i przyjechała do Kartuz to zauważyłaby że miasto jest bardzo uroczo położone. Położenie ów jest jego zaletą lecz również niestety jego wadą. Zaleta to wyjątkowy charakter miasta położonego wśród lasów z czego większość jest chroniona. Z drugiej strony jest to właśnie wada. Kartuzy nie mają szans się rozrastać. Wracając do meritum. Ilość złej woli w tym liście jest przeogromna. Zła wola to mało, dorzuciłbym ignorancje i oczywiście lenistwo. Bo gdyby autor listu w swym wielkim oburzeniu sięgnął do paru publikacji traktujących na ten temat to dowiedziałby się, że sądy nie będą likwidowane. Będą istniały nadal lecz nie jako samodzielne jednostki tylko zamiejscowe wydziały sądów rejonowych. Ma to na celu zmniejszenie etatów administracyjnych. Tak więc z Karsin będzie nadal tak samo daleko do sądu jak obecnie. Tylko nazwa sądu na fasadzie budynku będzie inna.
Umieszczając moją opinię, pomijam meritum sprawy, o której pisze CZYTELNIK. Poziom tego tekstu potwierdza tylko podejrzenia wójta o brak konsultacji w tej sprawie z innymi mieszkańcami Karsina, bo trudno uwierzyć, że żaden mieszkaniec tej miejscowości nie zna bardziej wyszukanych słów na "dziura", "szmata", "popychadło" i w końcu "wiocha". Rozumiem, że czyjaś edukacja zakończyła się zanim przerabiano różnice pomiędzy rejestrem formalnym i nieformalnym, ale pomysł skonsultowania oficjalnego listu, pisanego w imieniu społeczności, powinien pojawić się niezależnie od wykształcenia.
Chyba nie wszyscy są kryminalistami .Nie można tak wszystkich pakować do jednego worka.
zwami to do czeczeni!! bo to sami kryminaliści
Tu nie chodzi o wielkość miast (liczbę ludności ) na decyzję wpływ mogła mieć liczebność mieszkańców powiatów. Kartuski liczy 118 tys. mieszkańców zaś Kościerski ok. 69 tys. mieszkańców.
Poziom listu jest żenujący. Po pierwsze Kartuzy to nie wiocha, a nawet nie wieś, tylko małe miasteczko. Chojnice, mimo że większe, metropolią raczej też nie jest. Gdybym była mieszkanką Karsin wstyd by mi było, że ktoś taki wypowiada się w moim imieniu. Jeżeli nawet ta osoba ma swoje racje, to nie powód, żeby pisać o Kartuzach (czy innych miejscowościach) w tak obraźliwy sposób, na poziomie buraka :| . I tak, zamiast sedna sprawy, każdy czytający widzi tylko obraźliwe inwektywy i pieniaczy styl tego listu. Wątpię, żeby ktoś chciał z taką osobą w ogóle dyskutować, choćby nie wiadomo jakie miała argumenty. Tak na marginesie, ja się do Kartuz przeprowadziłam z Gdańska i mogę stwierdzić, że jedyne czego mi brakuje to dłużej otwartych niektórych sklepów :)
Po prostu ręce opadają gdy czyta się takie opinie. Jestem mieszkańcem Kartuz i nie jestem bezkrytyczny wobec miejsca gdzie mieszkam lecz uwagi typu wiocha bo jest małym miastem jest nadużyciem. Gdyby autorka listu ruszyła tyłek i przyjechała do Kartuz to zauważyłaby że miasto jest bardzo uroczo położone. Położenie ów jest jego zaletą lecz również niestety jego wadą. Zaleta to wyjątkowy charakter miasta położonego wśród lasów z czego większość jest chroniona. Z drugiej strony jest to właśnie wada. Kartuzy nie mają szans się rozrastać. Wracając do meritum. Ilość złej woli w tym liście jest przeogromna. Zła wola to mało, dorzuciłbym ignorancje i oczywiście lenistwo. Bo gdyby autor listu w swym wielkim oburzeniu sięgnął do paru publikacji traktujących na ten temat to dowiedziałby się, że sądy nie będą likwidowane. Będą istniały nadal lecz nie jako samodzielne jednostki tylko zamiejscowe wydziały sądów rejonowych. Ma to na celu zmniejszenie etatów administracyjnych. Tak więc z Karsin będzie nadal tak samo daleko do sądu jak obecnie. Tylko nazwa sądu na fasadzie budynku będzie inna.
Umieszczając moją opinię, pomijam meritum sprawy, o której pisze CZYTELNIK. Poziom tego tekstu potwierdza tylko podejrzenia wójta o brak konsultacji w tej sprawie z innymi mieszkańcami Karsina, bo trudno uwierzyć, że żaden mieszkaniec tej miejscowości nie zna bardziej wyszukanych słów na "dziura", "szmata", "popychadło" i w końcu "wiocha". Rozumiem, że czyjaś edukacja zakończyła się zanim przerabiano różnice pomiędzy rejestrem formalnym i nieformalnym, ale pomysł skonsultowania oficjalnego listu, pisanego w imieniu społeczności, powinien pojawić się niezależnie od wykształcenia.