Kolejna mieszkanka powiatu kościerskiego padła ofiarą oszustów. 23-latka otrzymała smsa z informacją, że ma dopłacić do paczki. Kliknęła w przesłany link, a tym samym straciła z konta 600 zł.
Jak informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji, w środę na Komendę Powiatową Policji w Kościerzynie zgłosiła się 23-letnia kobieta, która poinformowała o tym, że padła ofiarą oszustów. Jak wynika ze złożonego przez nią zawiadomienia, otrzymała smsa z informacją, że ma dopłacić do paczki. Kliknęła w przesłany link, a z jej konta zniknęła kwota 600 zł.
Kościerska policja apeluje o zachowanie wyjątkowej czujności, gdy otrzymujemy tego typu wiadomości. Oszuści wykorzystają każdą okazję. Podając się np. za firmy kurierskie masowo wysyłają SMS-y z informacjami, że jest konieczność dopłacenia do zamówionej paczki. Wiadomości często pozbawione są polskich znaków. Ofiara jest w nich w sugestywny sposób nakłaniana do uregulowania nieznacznej kwoty, która ma być niezbędna do dostarczenia paczki. SMS-y zawierają linki do stron podszywających się pod te kurierskie.
Na fałszywej stronie wyświetla się panel, za pomocą którego ofiara jest rzekomo przekierowywana na stronę banku, gdzie ma wprowadzić swoje poufne dane. One są dla oszustów kluczowe. Gdy zyskują do nich dostęp, mogą ograbić ofiarę ze wszystkich środków na koncie.
Pamiętać należy, że żadne firmy kurierskie nie proszą w ten sposób o dopłaty za przesyłki. Jeśli dostaliście podobną wiadomość, to niezwłocznie ją usuńcie - to oszustwo!
W sytuacji, kiedy przez roztargnienie lub nieświadomość udostępnimy dane na stronie, należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem w celu zabezpieczenia konta i powiadomić policję.
Jak ochronić się przed wyłudzeniem?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie żyją w jakimś dziwnym, sobie tylko znanym świecie, nie interesując się tym co dzieje się dookoła. Tym co wymaga niewielkiego nawet wysiłku intelektualnego. Nie chce im się czytać gazet, nie chce im się choćby kilka minut posurfować w Internecie na poważniejszych stronach, nie chce im się posłuchać lokalnego radia. Stamtąd by się dowiedzieli, że to stara metoda złodziei, zazwyczaj pochodzących z Ukrainy, na którą nabierają się takie nieświadome naiwniaki. Czym się interesuje nasze społeczeństwo widać po stoiskach z gazetami. Gazety to dla nich jakieś niedostępne, lekceważone takie coś, co przekracza ich możliwości percepcyjne. Na prowincjach typu Kościerzyna, punkty z gazetami dawno upadły, a te co są, cienko przędą. W sklepach spożywczych są małe kąciki z gazetami, ale tam schodzi tylko TO&OWO, Claudia albo Teletydzień. Nie ma tam żadnych poważniejszych gazet, bo nikt ich nie kupuje. To wszystko powoduje, że ludzie nie mają świadomości w jakim świecie żyją i gdzie spodziewać się należy zagrożenia. Zresztą ten stan wiedzy o czymkolwiek jest katastrofalny. Widać to po sondach ulicznych. Według takich orłów i orlic, największe kraje świata to Korea Płn. i Anglia. Polska należała do Związku Radzieckiego, ma 3 mln mieszkańców i graniczy z Ekwadorem a najdłuższa rzeka Europy to Jangcy. Ale za to co dzieje się w rodzinie Malinowskich albo Borzyszkowskich mieszkających w sąsiedniej wsi, która dziewczyna z osiedla jest w ciąży, albo gdzie pracuje i za ile Franek z Wybudowania, to wszystko wiedzą w szczegółach. Są to też eksperci z zakresu odmóżdżonych programów i filmów telewizyjnych dla ćwierćinteligentów typu: Dlaczego ja, Policjanci i Policjantki, Malanowski i partnerzy, Komisarz Alex, Gliniarze, Trudne sprawy, Sprawiedliwi - wydział kryminalny czy Uwaga Pirat. I efekt jest taki jak widzimy z powyższego tekstu.
Ludzie żyją w jakimś dziwnym, sobie tylko znanym świecie, nie interesując się tym co dzieje się dookoła. Tym co wymaga niewielkiego nawet wysiłku intelektualnego. Nie chce im się czytać gazet, nie chce im się choćby kilka minut posurfować w Internecie na poważniejszych stronach, nie chce im się posłuchać lokalnego radia. Stamtąd by się dowiedzieli, że to stara metoda złodziei, zazwyczaj pochodzących z Ukrainy, na którą nabierają się takie nieświadome naiwniaki. Czym się interesuje nasze społeczeństwo widać po stoiskach z gazetami. Gazety to dla nich jakieś niedostępne, lekceważone takie coś, co przekracza ich możliwości percepcyjne. Na prowincjach typu Kościerzyna, punkty z gazetami dawno upadły, a te co są, cienko przędą. W sklepach spożywczych są małe kąciki z gazetami, ale tam schodzi tylko TO&OWO, Claudia albo Teletydzień. Nie ma tam żadnych poważniejszych gazet, bo nikt ich nie kupuje. To wszystko powoduje, że ludzie nie mają świadomości w jakim świecie żyją i gdzie spodziewać się należy zagrożenia. Zresztą ten stan wiedzy o czymkolwiek jest katastrofalny. Widać to po sondach ulicznych. Według takich orłów i orlic, największe kraje świata to Korea Płn. i Anglia. Polska należała do Związku Radzieckiego, ma 3 mln mieszkańców i graniczy z Ekwadorem a najdłuższa rzeka Europy to Jangcy. Ale za to co dzieje się w rodzinie Malinowskich albo Borzyszkowskich mieszkających w sąsiedniej wsi, która dziewczyna z osiedla jest w ciąży, albo gdzie pracuje i za ile Franek z Wybudowania, to wszystko wiedzą w szczegółach. Są to też eksperci z zakresu odmóżdżonych programów i filmów telewizyjnych dla ćwierćinteligentów typu: Dlaczego ja, Policjanci i Policjantki, Malanowski i partnerzy, Komisarz Alex, Gliniarze, Trudne sprawy, Sprawiedliwi - wydział kryminalny czy Uwaga Pirat. I efekt jest taki jak widzimy z powyższego tekstu.