Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie świadczy o nauczycielach. Rodzice "dostają pińcet olus" bo im to się normalnie należy, dzieci dają do szkoły i "żądają, żeby szkoła ich nauczyła" bo tak jak "pińcet plus" też im to się normalnie należy bez ich jakiegokolwiek działania. To tak nie jest. Rodzice są w pełni odpowiedzialni za wyniki swoich dzieci. To oni winni dopilnować. jak uczy się ich dziecko. Należy wesprzeć je w tym działaniu i nie mam tu na myśli korepetycji, choć być może i one są potrzebne, jak dziecko zwyczajnie nie rozumie materiału. Nie wszyscy są w równym tempie inteligentni. Być może trzeba zakupić dodatkowe książki, pokierować zainteresowaniami dziecka. Szkoła jest miejscem, gdzie ono "dostaje wiedzę" , a w jakim stopniu ono je opanuje, utrwali i wykorzysta, leży po stronie rodziców. Dziś większość rodziców, jedynie ogranicza się do zakupu smatfona. O maturze trzeba było myśleć od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a nie o korepetycjach w klasie trzeciej LO, czy Technikum...
Geograful Wyniki nie są poniżej progu, biologia, chemia, geografia, wos są to przedmioty dodatkowe, a więc nie ma tam określonego żadnego progu zdawalności, wystarczy przyjść i się podpisać
Czy Redakcja mogłaby wyjaśnić te niskie procenty zdających z biologii, chemii, historii itp?
Takie czasy jak nie stać kogoś na korepetycja nie ma szans. Nauczyciele to świadczy o was
Wos wcale nie jest jednym z tych latwiejszych przedmiotow. Ktos kto nie ma pojecia o swiecie, polityce, ekonomii, socjologi, obeznania w instytucjach publicznych wcale nie powinien do tego egzaminu podchodzic. Wbrew pozorom wos w polsce ma dosc niski odsetek zdawalnosci.
Do poniższego..Też na to zwróciłem uwagę.Według mnie ten artykuł jest bezmyślnie napisany, bo wyniki przeczą logice. Szkoda że autor artykułu wypuszcza takie bzdury. Założe się że to procent nieznających....Ale przecież matura nie jest ważna..
Z egzaminem z biologii zmierzyły się w powiecie kościerskim 94 osoby. Średni wynik uzyskiwany przez piszących to 19 proc. Na egzamin z chemii zdecydowało się 40 osób, średni wynik to 26 proc. Niezmiennie sporą popularnością wśród piszących cieszy się geografia. Na egzamin z tego przedmiotu zdecydowało się 161 maturzystów, średni wynik to 24 proc. Do matury z historii przystąpiło 29 osób, średni wynik to 24 proc. Na egzamin z wiedzy o społeczeństwie zdecydowało się 27 osób, średni wynik z niego to 20 proc. WTF? Czy ja dobrze wiszę, że średni wynik jest poniżej progu? I to z WOS-u i geografii.
Mature byle polglowek dzisiaj zdaje. 30℅ to prawie tyle co 2 na sprawdzianie. Nie sztuka zdac mature. Nawet na zawodowym trzeba dostac min. 50℅
A po co komu matura? Jest 500+? Jest! Będzie 300+? Będzie!
To nie świadczy o nauczycielach. Rodzice "dostają pińcet olus" bo im to się normalnie należy, dzieci dają do szkoły i "żądają, żeby szkoła ich nauczyła" bo tak jak "pińcet plus" też im to się normalnie należy bez ich jakiegokolwiek działania. To tak nie jest. Rodzice są w pełni odpowiedzialni za wyniki swoich dzieci. To oni winni dopilnować. jak uczy się ich dziecko. Należy wesprzeć je w tym działaniu i nie mam tu na myśli korepetycji, choć być może i one są potrzebne, jak dziecko zwyczajnie nie rozumie materiału. Nie wszyscy są w równym tempie inteligentni. Być może trzeba zakupić dodatkowe książki, pokierować zainteresowaniami dziecka. Szkoła jest miejscem, gdzie ono "dostaje wiedzę" , a w jakim stopniu ono je opanuje, utrwali i wykorzysta, leży po stronie rodziców. Dziś większość rodziców, jedynie ogranicza się do zakupu smatfona. O maturze trzeba było myśleć od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a nie o korepetycjach w klasie trzeciej LO, czy Technikum...
Geograful Wyniki nie są poniżej progu, biologia, chemia, geografia, wos są to przedmioty dodatkowe, a więc nie ma tam określonego żadnego progu zdawalności, wystarczy przyjść i się podpisać
Czy Redakcja mogłaby wyjaśnić te niskie procenty zdających z biologii, chemii, historii itp?