Co najmniej trzy najbliższe miesiące w areszcie spędzi 40-latek, który usłyszał zarzut usiłowania rozboju. Mężczyzna na początku stycznia wszedł do sklepu, zagroził maczetą ekspedientce i zażądał wydania pieniędzy. Kobieta natychmiast wezwała policję, co poskutkowało tym, że napastnik uciekł.
W czwartek kościerscy funkcjonariuszy wydziału kryminalnego zatrzymali 40-letniego mężczyznę, podejrzanego o usiłowanie rozboju.
- Do zdarzenia doszło 4 stycznia. Do sklepu w Skrzydłówku wszedł mężczyzna. Maczetą o długości około 40 cm zagroził ekspedientce i zażądał wydania pieniędzy. Kobieta odmówiła i wezwała policję. To przestraszyło napastnika, który uciekł. W toku podjętych czynności, funkcjonariusze ustalili tożsamość mężczyzny i zatrzymali go. Udowodnili mu usiłowanie rozboju - podaje st. asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
Jak dodaje, na wniosek prokuratury wobec 40-letniego mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Skrzydłówku nie ma sklepu.......
Skrzydłowo
Trochę nieścisłości ale ważne że sprawca zatrzymany
edit: W Skrzydłowie. Warto dokładnie pisać artykuły. Ponadto: Gdzie doszło do zatrzymania?
No...ze dwa lata temu taki jeden chodził z maczeta po Kościerzynie- nie było usiłowania rozboju
W Skrzydłówku nie ma sklepu.......
Skrzydłowo
Trochę nieścisłości ale ważne że sprawca zatrzymany