Dzięki szybkiej interwencji policjantów udało się zapobiec tragedii. W niedzielne przedpołudnie z komina z jednego budynków przy ulicy Kościuszki wydobywały się kłęby dymu i płomienie. Do drzwi domu zapukali więc funkcjonariusze prewencji i w porę z zadymionego obiektu ewakuowali kobietę i jej niepełnosprawnego syna oraz powiadomili straż pożarną.
Do zdarzenia doszło około godziny 10. Zgłoszenie o wydobywających się kłębach dymu z jednego z budynków dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał od kierowcy przejeżdżającego ulicą Kościuszki w Kościerzynie.
- Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy ustalili z jakiego budynku wydobywają się kłęby dymu i płomienie. Długo pukali do drzwi. W końcu otworzyła im kobieta. Wnętrze obiektu też było zadymione. Kobieta twierdziła, że poradzi sobie z pożarem. Funkcjonariusze chcieli wejść do kotłowni, ale uniemożliwiał to wydobywający się z piwnicy gęsty dym. Powiadomili więc straż pożarną, a kobietę i jej niepełnosprawnego syna ewakuowali z zadymionego budynku - relacjonuje rzecznik kościerskiej policji, asp. Piotr Kwidziński.
Po ugaszeniu pożaru przez strażaków i przewietrzeniu pomieszczeń, matka z synem mogli bezpiecznie powrócić do domu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze