W środę rano pies przygarnięty przez kościerskich funkcjonariuszy policji trafił do właściciela. Zgłosił się na komendę po tym jak jego siostra zobaczyła zdjęcie jego psa w internecie. Tłumaczył, że zwierzę mu uciekło. Wraz z czworonogiem do domu powrócił z mandatem.
Przypomnijmy, że w niedzielne popołudnie na osiedlu między ulicami Małcużyńskiego i Moniuszki w Kościerzynie jedna ze spacerujących tamtędy kobiet zauważyła przywiązanego do słupa oświetleniowego psa. Zwierzę było już zmarznięte i ujadało.
Kobieta szukając ratunku dla zwierzaka zadzwoniła do straży miejskiej oraz innych służb, które w tej sytuacji są odpowiedzialne za zajęcie się psem. Niestety albo telefon tych służb milczał, albo od rozmówcy usłyszała, że to nie ich sprawa.
Obojętni na los zwierza nie pozostali jednak policjanci, którzy nakarmili go i dali mu schronienie.
Jak informuje rzecznik kościerskiej policji, Piotr Kwidziński, w środowy poranek po psa zgłosił się jego właściciel. Jak tłumaczył będąc z czworonogiem na spacerze ten zerwał mu się ze smyczy i uciekł. Do słupa miała go przywiązać inna osoba. Zdjęcie psa w internecie zobaczyła jego siostra, która powiadomiła brata o miejscu przebywania zwierzaka.
Właściciel psa został ukarany mandatem.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Dobrze, że odnalazł właściciela...