Rajstopy, bajki dla dzieci, czy kucyk Pony - takie przedmioty padły łupem dwóch braci, którzy w nocy z poniedziałku na wtorek włamali się do kiosku przy ul. Dębowej w Kościerzynie. Jeden z nich z "akcji" trafił prosto do szpitala. Grozi im do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Jak informuje rzecznik kościerskiej policji, Piotr Kwidziński w nocy z poniedziałku na wtorek dyżurny KPP otrzymał zgłoszenie, o tym, że dwóch młodych mężczyzn włamuje się do kiosku przy ulicy Dębowej w Kościerzynie. Na wskazane miejsce natychmiast udał się policyjny patrol.
Funkcjonariusze zatrzymali dwudziestoparoletniego mężczyznę, przy którym znaleźli skradzione rajstopy, bajki dla dzieci i kucyka Pony. Znajdował się pod wpływem alkoholu. Drugi z włamywaczy został ujęty w szpitalu, gdzie trafił po tym, jak ranił sobie rękę wybijając szybę w kiosku.
W sumie straty z tytułu kradzieży i uszkodzenia mienia oszacowano na około 300 zł.
Młodym mężczyznom za kradzież z włamaniem grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze