Budynek zabytkowej mleczarni zostanie całkowicie zrównany z ziemią. Taką decyzję podjęła konserwator zabytków powiatu kościerskiego. Większa część obiektu wyburzona została już kilka tygodni temu. Wszystko przez błąd urzędniczki, która nie sprawdziła wszystkich niezbędnych dokumentów.
Budynek zabytkowej mleczarni pochodzi z początku XX wieku. Okazały obiekt kilka lat temu trafił w ręce prywatnego inwestora. W ubiegłym roku przedsiębiorca postanowił go rozebrać. O zgodę na rozbiórkę wystąpił do starostwa kościerskiego. Pozwolenie otrzymał bez większego problemu, bo urzędniczka nie dopełniła wszelkich formalności.
- Obiekt ten nie znajdował się w wojewódzkim rejestrze zabytków, nie był również objęty strefą konserwatorską - wyjaśnia Zbigniew Stencel, wicestarosta kościerski. - W związku z tym wydana została zgoda na rozbiórkę. Okazało się jednak, że nie sprawdzono Gminnej Ewidencji Zabytków, w której budynek figurował.
Gdy sprawa wyszła na jaw, wstrzymane zostały wszelkie prace rozbiórkowe. Od początku urzędnicy wszczęli całe postępowanie. Tym razem wydanie decyzji poprzedzili konsultacjami z powiatowym konserwatorem zabytków.
- Po oględzinach stwierdziłam, że stopień zachowania oryginalnej substancji jest tak nikły, że nierealne byłoby, aby mleczarnia mogła istnieć nadal - mówi Iwona Gołembiowska, powiatowy konserwator zabytków. - Zachowały się wyłącznie fragmenty elewacji frontowej i bocznej. W takiej sytuacji wydane zostało postanowienie uzgadniające projekt rozbiórki.
Czy urzędniczka, która popełniła błąd, poniesie konsekwencje służbowe? Na razie nie wiadomo. Decyzję w tej sprawie ma w najbliższym czasie podjąć wicestarosta.
Anna Dalecka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze