Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a łowienie na agregat przez rybaków i to legalnie .Tam powinni to sprawdzać i być kontrole przy zarybianiu, o tym się nie mówi jak na papierku mają ,a narybek się sprzedaje.
Szczerze to ja jeszcze w swojej wędkarskie karierze nie spotkałem żadnego strażnika.
Ogólnie nie tylko kłusownicy ale też ci pieprzeni rybacy. Wyławiają tony ryb. Teraz duża część wędkarzy jeździ na komercje bo tam jest ryba a klasole i rybacy zacierają ręce bo nikt im nie patrzy na łapy. Mówię o zdrowych wędkarzach a nie zywicielach rodzin... Niestety ludzie nie zdają sobie sprawy jaki pieniądz można mieć na wędkarzach gdy się dba o jezioro. Może za 10-20 lat gdy pewnych ludzie nie będzie i nowe pokolenie przejmie te wody to się coś zmieni. Póki co bardzo w to wątpię. Pozdro wędkarze
to na PSR Posterunek w Kościerzynie 694 453 417 a tu do Społecznych strażników też z Kościerzyny 601 327 546,zakłady rybackie i dzierżawcy to najwięksi kłusole to prawda i robią te rzeczy zgodnie z prawem to chore.....Powodzenia interweniuj jak możesz poparcie masz u wszystkich wędkujących.Pozdrawaiam
Poproszę o bezpośredni numer telefonu do straży rybackiej. Zadzwonię po was jak spływają rybacy-dzierżawy i zobaczycie jakie niewymiarowe ryby są łapanie przez nich. Czy dozwolone jest wogole takie coś jak łowienie na agregat prądotwórczy?
Jozinku, za takie pomówienia można mieć zarzuty. Także nie kłap dziobem co popadnie.
Najwieksi klusownicy i szkodniki, to wlasnie straznicy !!!
Brawo brawo !!! Tępić szkodników !!!
Kolejny raz widać, że straż rybacka jest potrzebna i że kłusownictwo ma się dobrze na naszych terenach. Gratulacje dla strażników, szczególnie tych społecznych.
Rybacy i myśliwi są nie potrzebni
Widzę że problematyczne jest to że straż społeczna wszystko zalatwia a Państwowa wspiera ich co się dziwić jak w Kościeżynie 2 śpi a jeden robi reszta zadowolona siedzi na dup..
a łowienie na agregat przez rybaków i to legalnie .Tam powinni to sprawdzać i być kontrole przy zarybianiu, o tym się nie mówi jak na papierku mają ,a narybek się sprzedaje.
Szczerze to ja jeszcze w swojej wędkarskie karierze nie spotkałem żadnego strażnika.
Ogólnie nie tylko kłusownicy ale też ci pieprzeni rybacy. Wyławiają tony ryb. Teraz duża część wędkarzy jeździ na komercje bo tam jest ryba a klasole i rybacy zacierają ręce bo nikt im nie patrzy na łapy. Mówię o zdrowych wędkarzach a nie zywicielach rodzin... Niestety ludzie nie zdają sobie sprawy jaki pieniądz można mieć na wędkarzach gdy się dba o jezioro. Może za 10-20 lat gdy pewnych ludzie nie będzie i nowe pokolenie przejmie te wody to się coś zmieni. Póki co bardzo w to wątpię. Pozdro wędkarze