Na rundzie przedwstępnej zakończyli swoją przygodę z Pucharem Polski piłkarze III-ligowej Kaszubii Kościerzyna. Biało-bordowi dopiero w dogrywce musieli uznać wyższość Olimpii Grudziąc, ulegając 1:3.
Faworytem spotkania byli solidni II-ligowcy z Grudziądza, ale do 20 minuty spotkania różnicy dzielącej oba teamy na murawie nie było widać. Wówczas to drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Dawid Klawikowski, osłabiając swój zespół na przeszło godzinę gry. To sprawiło, że gospodarze cofnęli się do obrony, wyczekując na błąd rywali. Olimpia błyskawicznie przejęła inicjatywę, ale długo nie mogła jej potwierdzić golem. Miejscowych ratowali na zmianę Janusz Kafarski oraz słupek i poprzeczka jego bramki. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron szczęście nadal nas nie opuszczało, choć dało o sobie znać dopiero w ostatnich fragmentach meczu. Przedtem grająca cały czas w osłabieniu Kaszubia w potwornym upale stopniowo zaczęła opadać z sił. Goście z Grudziądza fakt ten wykorzystali z zimną krwią, a na prowadzenie wyprowadził ich w 65 minucie Grzegorz Domżalski. Gdy wydawało się, że wynik ten zdołają dowieźć do końca, w polu karnym rywali faulowany był Adrian Wysiecki i w ostatniej minucie meczu sędzia podyktował rzut karny! Z szansy skorzystał Paweł Żuk, przedłużając nadzieje Kaszubów na awans.
W dogrywce dramaturgii było jeszcze więcej niż w końcówce regulaminowego czasu gry. Zaczął w 102 minucie Mariusz Kryszak, ponownie wyprowadzając Olimpię na prowadzenie. Pięć minut później było już 1:3, a o losach tej potyczki przesądziło trafienie Piotra Nowosielskiego. W obu przypadkach nie najlepiej zachował się niestety w bramce Janusz Kafarski. Ostatnim akcentem spotkania było usunięcie z boiska drugiego piłkarza Kaszubii, Karola Wasielewskiego. W 111 minucie otrzymał od drugą żółtą kartkę.
Przygoda Kaszubii z Pucharem Polski dobiegła tym samym końca, choć nie zmienia to faktu, że to i tak najlepszy występ biało-bordowych w historii ich występów w tych rozgrywkach.
Komentarze