Reklama

Kaszubi język swój znają!

13/11/2012 10:22
XI Dyktando Kaszubskie "Królewiónka w pałacu" zostało rozstrzygnięte. Tym razem przeprowadzone zostało w Strzepczu, w Zespole Szkół im. Aleksandra Labudy, a tytuł arcymistrza kaszubskiej ortografii wywalczył znany dziennikarz i poeta, Eugeniusz Pryczkowski.

- To dla mnie ogromna radość, zwłaszcza, że tytuł ten zdobyłem w Strzepczu. Tu pochowany jest Labuda, którego teksty pisaliśmy. Twórca ten jest mi szczególnie bliski. Jego teksty czytałem od najmłodszych lat, natomiast w czasach akademickich był dla nas wzorem działalności kaszubskiej. On także był mistrzem kaszubskiej pisowni - mówił nowowyłoniony arcymistrz tuż po ogłoszeniu tytułu w wywiadzie dla mediów.

Na dyktando zgłosiło się niemal 200 uczestników. Jest to liczba ogromna, zważywszy na początki konkursu sprzed lat, którym wówczas towarzyszyły wielkie obawy o jego przyszłość. Te obawy wiązały się z trudnościami organizacyjnymi, zwłaszcza koniecznością pozyskania funduszy na liczne nagrody. Ten aspekt ma duży wpływ na frekwencję, stanowi czynnik motywacyjny dla uczniów. W konsekwencji dyktando stało się ważnym elementem edukacji języka kaszubskiego.

Wreszcie niemałym problemem był wówczas - i po trosze nadal jeszcze jest - proces standaryzacji zasad języka kaszubskiego. Trzeba powiedzieć, że właśnie ogromna praca, którą wykonano w tej kwestii, pozwoliła w ogóle na podjęcie wyzwania. W ciągu ostatniej dekady postęp w zakresie ujednolicenia ortografii jest ogromny, co pozwala na ciągłe podnoszenie poziomu konkursowych tekstów.

- Teksty przygotowane dla szkół podstawowych i gimnazjów są dosyć proste. Znacznie trudniejsze są dla starszych uczestników, a dla zmagających się o tytuł arcymistrza są arcytrudne - podkreślała dr Justyna Pomierska z Uniwersytetu Gdańskiego, córka prof. Jerzego Tredera, który od lat przygotowuje materiały na dyktando.

Te wszystkie aspekty znalazły odzwierciedlenie w Strzepczu. Zmagania przebiegły bardzo sprawnie, sprawdzanie tekstów również, a nagrody były okazałe. Ponadto święto języka kaszubskiego wzbogacone było udaną oprawą kulturową. Znakomicie wystąpił liński chór "Pięciolinia" pod dyrekcją Jan Szulca oraz zespół folklorystyczny "Kaszëbskô Rodzëzna" z gimnazjum w Lini. Bardzo ciekawe były wspomnienia Bogusławy Labuddy - córki Aleksandra "Guczowego Macka". Mówiła o swoim ojcu, jako świetnym pisarzu i humoryście, ale także jako mądrym i lubianym wychowawcy i nauczycielu.

- "Kaszëbsczim jesmë lëdã, nim wiedno chcemë bëc. Niech ten sã pôli wstëdã chto ò tim nie chce czëc". Òd tëch słów Labùdë zaczãła sã mòja kaszëbskô droga - wspomniał wójt gminy Linia, Łukasz Jabłoński, który osobiście bardzo się zaangażował w organizację imprezy. Jest on jednocześnie znanym działaczem kaszubskim, założycielem i pierwszym prezesem partu ZKP w Lini. Jego następcą jest Edmund Szymikowski. Oni, wraz z Danutą Pioch - przewodniczącą komisji konkursowej, Wandą Kiedrowską - główną inicjatorką dyktanda, prezesem ZKP Łukaszem Grzędzickim oraz działaczami samorządowymi z Lini i Wejehrowa, rozdali nagrody licznym laureatom.

Wyniki XI Dyktanda Kaszubskiego

Kategoria - szkoły podstawowe
I miejsce - Dorota Mateja (SP Przodkowo)
II miejsce - Dominika Groth (SP Miszewo)
III miejsce - Paulina Czoska (SP Szemud)

Kategoria - gimnazja
I miejsce - Krystian Kwidziński (ZS Wielki Podleś)
II miejsce - Angelika Grubba (Gimnazjum Szemud)
III miejsce - Robert Wenta (Gimnazjum Przodkowo)

Kategoria - szkoły ponadgimnazjalne
I miejsce - Tomasz Brylowski (ZS Przywidz)
II miejsce - Marta Miszczak (I LO Kościerzyna)
III miejsce - Angelika Orczykowska (ZSP Przodkowo)

Kategoria - dorośli
I miejsce - Karolina Serkowska (Kartuzy)
II miejsce - Alicja Szopińska (Uniwersytet Gdański)
III miejsce - Sławomir Klas (Luzino)

Kategoria - profesjonaliści
I miejsce - Beata Lewandowska (Szemud)
II miejsce - Wojciech Myszk (Wdzydze)
III miejsce - Maria Dradrach (Miechucino)

Kategoria - arcymistrzowie
I miejsce - Eugeniusz Pryczkowski (Banino)
II miejsce - Tomasz Fopke (Chwaszczyno)
III miejsce - Sławomir Formela

AR


Tekst dyktanda dla walczących o tytuł arcymistrza

Belbóg i Czernibóg
Òkòma mieńwów Welewit i Czernitra naj przodkòwie corôz czãscy pierszégò zwelë Belbògã, a drëdżégò Czernibògã. Tak jich pòzywelë, czej rëchcanizna dobiwa i òbjima domôcëznë i lëdë Wagrów, Òbòtrëtów i Pòmòrzanów.
W XII stalatim nadpòmikô chrónikôrz Helmhóld, że naj przodkòwie w czas rozgracnëch môltëchów òddôwelë pòczestnotã Belbògù i Czernibògù. Nie bùdowelë jima swiãtnic, le tczëlë jich na grzëpach w swiãtëch gajach, gdze sëjałë wieczné znitë. Kòżderny miôł swòjégò ksydza, co dozérôł i pòdskôcôł swiãté ògniszcze. Przë chabùzach stôwielë òbùma bògóm jejich szlachòtë, mésterno wëkùmóné, a znôwù malinczé szlachòtczi stojałë na widzewnëch môlach we wszëternôsczich chëczach. Bëłë w przeważim z drzewa, jinszé téż z grańtu, a nawetka ze szczernégò złota i strzébra. Na lëdzyńcach, gdze piérwi sztopòrczałe bùwronë Belbòga i Czernibòga, ju òd pòczãtwë rëchcaniznë naj przodkòwie sôdzelë krziże i kapelczi przë chëczi czë na rozestajnëch stedżenkach.
W òstatnëch dwùch stalatach je w cządnikach skòpicą dowòdzëznë na téma Belbòga i Czernibòga. A jesz dzys trójno topògraficznëch pòzwów, jak na przëmiôr Grzëpa Belbòga i Grzëpa Czernibòga, midzë jinyma nad Klãczińsczim Jezorã kòl Pòtãgòwa, dokazywô jejich jistnotã.


Oprac. BG
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości