Po niezwykle emocjonującym finale i odwróceniu losów decydującego meczu Jeremi Rolbiecki sięgnął po końcowy triumf w Grand Prix Lipusza 2026. O zwycięstwie musiał zadecydować dodatkowy pojedynek, który dostarczył kibicom ogromnych emocji.
Za nami IV, finałowy turniej cyklu Grand Prix Lipusza 2026 w darcie dla mieszkańców Lipusza i okolic. Zmagania do samego końca trzymały w napięciu zarówno zawodników, jak i licznie zgromadzonych kibiców. Rywalizacja o końcowe zwycięstwo była niezwykle wyrównana, a scenariusz finału napisał się niemal jak sportowy thriller.
Po trzech turniejach najbliżej końcowego triumfu był Maciej Malek, który imponował formą — odniósł dwa zwycięstwa i raz zajął drugie miejsce. Wciąż jednak w grze pozostawał Jeremi Rolbiecki. Aby sięgnąć po tytuł, musiał wygrać ostatni turniej, a następnie pokonać Malka w bezpośrednim meczu finałowym. Zadanie wydawało się karkołomne, ale jak pokazała rzeczywistość — było w jego zasięgu.
W rozegranym IV turnieju na starcie stanęło aż 50 zawodniczek i zawodników, podzielonych na osiem grup. Do fazy pucharowej awansowało po czterech najlepszych graczy z każdej z nich, a poziom rywalizacji w kolejnych rundach był bardzo wysoki.
W wielkim finale turnieju Jeremi Rolbiecki zaprezentował znakomitą dyspozycję, pewnie pokonując Jacka Błaszkowskiego 4:0. Równie dużo emocji przyniósł mecz o trzecie miejsce — Jarosław Rekowski odwrócił losy spotkania i zwyciężył Seweryna Pellowskiego 3:2, mimo że przegrywał już 0:2, a jego rywal miał lotki meczowe.
Turniej obfitował w efektowne akcje i wysokie wyniki. Maksymalne podejścia (180 punktów) zanotowali Michał Stormann, Jeremi Rolbiecki oraz Jarosław Rekowski, a Seweryn Pellowski popisał się wysokim zamknięciem powyżej 170 punktów. Wśród najlepszych checkoutów wyróżnili się: Michał Stormann (140), Seweryn Pellowski (117), Jeremi Rolbiecki (112), Samuel Lipiński (106), Jarosław Rekowski (105) oraz Maciej Malek (100). Najszybsze legi należały do Jeremiego Rolbieckiego (15 lotek), Mariusza Bronki i Jarosława Rekowskiego (po 17 lotek), Błażeja Modrzejewskiego (18 lotek) oraz Samuela Lipińskiego (19 lotek).
Jak zawsze w Lipuszu, sportowej rywalizacji towarzyszyła wyjątkowa atmosfera. Uczestnicy mogli liczyć na domowy poczęstunek — żurek i lemoniadę przygotowane przez Patrycję Bielawę, swojski chleb od pani Bożeny, smalec od Magdaleny oraz kanapki przygotowane przez Agatę i Artura. Każdy z zawodników otrzymał również pamiątkowy kubek, który będzie przypominał o tegorocznej edycji. Nie zabrakło także nagród dodatkowych ufundowanych przez lokalnych sponsorów i osoby wspierające wydarzenie.
Po rozegraniu czterech turniejów Jeremi Rolbiecki i Maciej Malek zajmowali ex aequo pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. O końcowym triumfie musiał więc zadecydować dodatkowy mecz finałowy. W nim lepiej rozpoczął Malek, który objął prowadzenie 2:0. Rolbiecki nie złożył jednak broni — odwrócił losy spotkania i zwyciężył 4:2, przypieczętowując zdobycie tytułu.
Średnie meczowe finalistów potwierdzają wysoki poziom rywalizacji: Jeremi Rolbiecki osiągnął średnią 64,04, natomiast Maciej Malek — 59,73.
Końcowa klasyfikacja Grand Prix Lipusza 2026 przedstawia się następująco:
Najwyżej sklasyfikowaną kobietą została Magdalena Rolbiecka. Najlepsza ósemka cyklu otrzymała statuetki przekazane przez GOKSiR w Lipuszu.
Po trzech latach panowania Błażeja Modrzejewskiego puchar przechodni trafia w ręce nowego mistrza — Jeremiego Rolbieckiego.
Grand Prix Lipusza po raz kolejny udowodniło, że dart to nie tylko sportowa rywalizacja, ale również wyjątkowa, międzypokoleniowa integracja. Przy tarczy nie brakowało pojedynków rodzeństwa, ojców z synami czy dziadków z wnukami — i to właśnie te chwile najlepiej pokazują, jak sport potrafi łączyć ludzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Well done ???? ✔️ Jerem.gratulacje
Well done ???? ✔️ Jerem.gratulacje