Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawda jest taka, że jeśli ktoś chce wypróbować moc swojej nowej maszyny i ma trochę oleju w głowie nie ruszy na podrzędną drogę, która jest wyboista, kręta, wąska i po prostu niebezpieczna, i nie nadaje się totalnie do jazdy motocyklem, a pojedzie np. na specjalnie przeznaczony do tego tor. Mało jest takich rzeczy w okolicach? Chociażby Pszczółki czy Bydgoszcz. Pomijając już nawet fakt, że kierowca motocyklu był niedoświadczony, myślę że ktoś kto szanuje swoje życie i innych uczestników jazdy nie zrobiłby czegoś takiego. Chore.
Zadałem pytanie i wszyscy zamilkli czyżby był świadek zdarzenia a tytuł artykułu jest pochopny a wypadek ma drugie dno cała nadzieja w sprawiedliwości
Mam pytanie czy ktoś wie coś o pani która jechała rowerem i z której strony nadjechała bo to ona wzywała karetkę
Szanowny kierowco Volvo dobrze, że wysadziłeś żonę i dzieci, a foteliki mogłeś zostawić one by nie płakały, a między czasie mogłeś podejść do motocyklisty i zobaczyć czy chociaż żyje, a nie jak twój tatuś chciał go jeszcze kopać.
Ty wielki drajwerze przyjeżdżasz 3 godziny pózniej i wiele się wypowiadasz, a swoje na nim zarobiłeś. Ja tam byłem od pierwszych minut do końca, a niewiadomo jak było. Kierowca volvo nie jest taki święty bo prawdopodobnie wyprzedzał.
No i morał z tego że przez tego chłopaka Pan Bóg przemówił do kierowcy poprawę życia iść dobrą drogą to była przestrogą dla każdego co w tym uczestniczyli
Drogi kierowco Volvo ja też byłem na miejscu przy wypadku i mam sporo wątpliwości do tego co inni piszą pod impulsem zastanawia mnie skoro motocyklista jechał na czołówkę to dlaczego nie uderzył w bok twojego samochodua nie w środek i dlaczego nie przeleciał przez twój samochód i nie leżał w rowie tylko na szosie i relacje świadków ONI SIĘ WYPRZEDZALI przecież z tego co wiem motor jechał z przeciwka i te ślady hamowania samochodu dlaczego są widoczne na zdjęciu z prawej strony do środka jezdni może zamiast linczowania motocyklisty zastanówmy się nad ogółem motocyklista popełnił błąd i co a może to nie jego wina CO ? A tak poza tym KIEROWCA VOLVO udaje cierpiącego rozumiem żona i dzieci ale ja widze nie raz jak jeździsz środkiem no i miałem przyjemność być wyprzedzany przez ciebie na ostrym zakręcie nie raz koło Bonkowskiego może wtedy się nie martwisz o rodzine tylko teraz jak jest na kogo zwalić winę zastanów się nad sobą .
Zgadza się, nikt nie jest bez grzechu, ale akurat tego zdarzenia można było uniknąć. Każdy dobrze wie jakie są tam drogi, zwłaszcza ten motocyklista, który mieszka niedaleko doskonale wie jak wygląda tam jazda, ale nie, jeżdżą po tych zakrętach na oślep. Szkoda słów.
Moi drodzy na tym świecie człowiek człowieka sądzi A po śmierci Pan Bóg każdy z nas ma swoje przewinienia nie ma nikogo kto by był bez grzechu Chwała panu wszyscy żyją .
Kierowców Volvo, tu przyznaję rację. Gówniarz nie miał prawa jazdy, a wyjeżdża sobie na ulicę i naraża życie spokojnie jadących ludzi. Przez takich strach gdziekolwiek jechać. Ty jedziesz spokojnie, ale nie masz pewności czy wrócisz do domu, bo jakiś nienormalny człowiek w Ciebie uderzy. Ostatnio miałam też niebezpieczną sytuację, gdzie kobieta widząc, że jadę, wyjechała ze skrzyżowania na mój pas, całe szczęście odbiłam trochę i udało mi się ominąć samochód. Ludzie gdzie wy macie oczy? Prawo jazdy na loterii wygraliście? Uszanujcie życie innych, skoro nie szanujecie swojego.
Pani Natalia ma rację. Jechałem z całą rodziną. Ja, żona i dwie córki (5 i 2 lata). Myślałem że już po nas. Wjechał w nas na czołówkę z niewyobrażalną prędkością! Nigdy nikomu nie życzę spotkania z takim gówniarzem na motocyklu, co uważa, że jest kierowcą wyczynowym. Takich jak ten pseudo "motocyklista" powinni zamykać i to na długo!!! Ja jego wyczyn porównałbym do biegania z bronią po ulicy i strzelania na oślep. Tym razem nikogo nie trafił... Poza sobą, ale na własne życzenie. Nie żal mi go wcale! Oby po raz ostatni wsiadł na motocykl!
Do 188.147.39.***. A gdzie informacja o tych rewelacjach, o których tu bredzisz? Taki kit to możesz wciskać równym sobie.
być może taka znieczulica i pogarda spowodowana jest tym, że kierujący motocyklem sam gardzi swoim życiem! W samochodzie, w którym uderzył podróżowała rodzina z dwójką małych dzieci, które mogły poważnie ucierpieć z powodu nieodpowiedzialności i brawury kierującego motocyklem! I takie stwierdzenie kto mógł napisać taki, a nie inny tytuł mogła napisać tylko jakaś kretynka nie znająca tematu!
Odezwał się pseudoDrajwer. Uczulony na słowo "motocyklista". Ode mnie by dostał najnormalniej w świecie w pysk.
A szkoda pisać i wykłócać się z co niektórymi. Niech wsiądą na motocykl i sprawdzą na własnej skórze jak się jeździ pomiędzy autami. I dopiero wtedy zobaczą jak jeżdżą kierowcy aut.
Taki tytuł mógł wymyśleć tylko jakiś kretyn. Nieważne co z motocyklistą, nieważne czy żyje, nieważne czy jest ranny, i w jakim jest stanie. Ważniejsze dla kretyna jest to co uszkodził i w co uderzył. Uszkodził metalowe przedmioty innego pojazdu. A dopiero w ostatnim zdaniu jest wzmianka, że trafił do szpitala. Boże Wszechmogący, skąd tak znieczulica i pogarda dla życia człowieka?
Jestem tego samego zdania za mało Policji w tych miejscowościach na trasie Puc- Dąbrówka na asfaltowej drodze robią sobie wyścigi zapominając że tam mieszkają ludzie dzieci chodzące na plac zabaw.
Nie jest tak jak mówisz Driver bo nie wszyscy motocykliści tacy są. Zdarzają się kierowcy samochodów osobowych, którzy jeżdżą jak by chcieli zapukac do bramy św. Piotra. Niektórym poprostu brakuje oleju w głowie lub jak w w/w przypadku i prawa jazdy.
Tępić tych bałwanów na motocyklach którzy uważają się za nieśmiertelnych mistrzów kierownicy. Jak któryś chce skręcić kark i zapukać do bram św. Piotra to proszę bardzo, jego sprawa. Niech przyp....... w jakiś mur, drzewo czy słup, ale nie w innego użytkownika drogi, który chce spokojnie dojechać do domu, lub do pracy.
Za rzadko tam policja się pokazuje. Co drugi motocyklista na tej tej trasie nie ma prawka... I potem konsekwencje wypadku są dużo większe.
Prawda jest taka, że jeśli ktoś chce wypróbować moc swojej nowej maszyny i ma trochę oleju w głowie nie ruszy na podrzędną drogę, która jest wyboista, kręta, wąska i po prostu niebezpieczna, i nie nadaje się totalnie do jazdy motocyklem, a pojedzie np. na specjalnie przeznaczony do tego tor. Mało jest takich rzeczy w okolicach? Chociażby Pszczółki czy Bydgoszcz. Pomijając już nawet fakt, że kierowca motocyklu był niedoświadczony, myślę że ktoś kto szanuje swoje życie i innych uczestników jazdy nie zrobiłby czegoś takiego. Chore.
Zadałem pytanie i wszyscy zamilkli czyżby był świadek zdarzenia a tytuł artykułu jest pochopny a wypadek ma drugie dno cała nadzieja w sprawiedliwości
Mam pytanie czy ktoś wie coś o pani która jechała rowerem i z której strony nadjechała bo to ona wzywała karetkę