We wtorkowe popołudnie aż dwóch 63-letnich mieszkańców powiatu kościerskiego musiało pożegnać się z prawem jazdy. Obu zatrzymano dokument za alkohol, z tymże jeden z nich znajdował się w stanie nietrzeźwości, a drugi po użyciu alkoholu.
Jak informuje st. asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji, do pierwszego z zatrzymań doszło we wtorek około godziny 17. w Nowej Kiszewie. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli peugeota, którym kierował 63-letni mężczyzna. Poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, mężczyzna wydmuchał około 0.7 promila.
Niespełna półtora godziny później w Rotembarku w ręce mundurowych wpadł 63-letni kierujący VW Golfem. W tym przypadku mieszkaniec powiatu kościerskiego znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Obu mężczyznom zatrzymano prawo jazdy.
Funkcjonariusze przypominają, że za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości grożą surowe sankcje karne - kara pozbawienia wolności do lat dwóch, minimum trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz minimum 5.000 zł świadczenia pieniężnego. Ponadto warto pamiętać, że nietrzeźwi kierowcy stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu.
Policjanci apelują do kierowców, którzy są niepewni co do swojego stanu trzeźwości, aby przed siadaniem za kierownicę odwiedzić komisariat i poddać się badaniu alkomatem. Jest to darmowe, a z pewnością uchroni nas przed późniejszymi ewentualnymi sankcjami karnymi.
Przypomnijmy, że codziennie na polskich drogach ginie kilkanaście osób. W ponad 10 proc. odpowiedzialni za tragedię są nietrzeźwi kierowcy. Pijanemu sprawcy nie tylko grozi odpowiedzialność karna, ale też wysokie konsekwencje finansowe. Pijani kierowcy to potencjalni zabójcy.
Dlatego też widząc pijanego kierowcę, nie bądź obojętny. Reaguj! Jeśli zauważysz kierowcę, który zachowuje się podejrzanie, nigdy tego nie lekceważ. Przede wszystkim pamiętaj o swoim bezpieczeństwie - zwolnij, uważnie obserwuj sytuację i koniecznie wezwij policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze