Reklama

Derby Kaszub dla Cartusii

Drugie w tym sezonie derby Kaszub pomiędzy Cartusią 1923 Kartuzy, a Kaszubią Kościerzyna zakończyły się ponownie zwycięstwem niebiesko-biało-czarnych. Wynik taki jak jesienią - 2:1. Tym samym kartuzianie zanotowali jubileuszowe, dziesiąte zwycięstwo w derbowym pojedynku z lokalnym rywalem i w nagrodę przeskoczyli biało-bordowych w tabeli.

Kartuzy mają w ostatnim czasie istny patent na Kaszubię. Sobotni triumf w Kartuzach było już czwartym kolejnym derbowym zwycięstwem niebiesko-biało-czarnych. Z wszystkich 16 ligowych gier rozegranych między tymi zespołami, Cartusia triumfowała natomiast po raz 10.

Ich wczorajszy sukces był w pełni zasłużony, a liczba stworzonych okazji bramkowych sprawia, że kościerzynianie mieli sporo szczęścia, że wyjechali z Kartuz przegrywając różnicą tylko jednego trafienia. Porażkę okupili jednak sporym spadkiem w ligowej tabeli, w której na kolejkę przed końcem rozgrywek plasują się na miejscu ósmym, za Cartusią właśnie.

Po pierwszych kilku minutach wzajemnego badania, jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Już w 7 minucie gry na listę strzelców po prostopadłym podaniu mógł zapisać się Czychowski, ale minimalnie przestrzelił. Przyjezdni odpowiedzieli jednak niemal natychmiast kąśliwym strzałem dobrze znanego miejscowym kibicom Jana Przybyszewskiego. Futbolówka na szczęście odbiła się tylko od poprzeczki.

Ta sytuacja ośmieliła nieco biało-bordowych, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie byli w stanie przełożyć tego na klarowne okazje do zdobycia bramki. Sztuka to udała się za to w 30 minucie miejscowym, a autorem wyjątkowej urody trafienia był Paweł Czychowski, który tradycyjnie już zrobił pożytek ze swojej szybkości, minął jednego z obrońców, a gdy miał przed sobą już tylko bramkarza uderzył mocno w samo okienko bramki Kaszubi.

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, natomiast zaraz po zmianie stron kartuzianie zdołali zadać kolejny i jak się potem okazało - decydujący cios w tym meczu. Po raz kolejny pożytek dało nam prostopadłe zagranie, po którym Brzeski wycofał piłkę nieco do tyłu, na nadbiegającego Hejdena, który pewnym uderzeniem z linii pola karnego nie dał szans Macholi.

W 57 minucie gospodarze mogli już całkowicie odebrać gościom ochotę do gry, ale tym razem rajd Czychowskiego zdołał zastopować ostatni dzielący go od bramki obrońca z Kościerzyny.

Zamiast 3:0 po chwili jest już tylko 2:1. W zamieszaniu pod polem karnym Cartusii najprzytomniej zachowuje się Wilma i mocnym strzałem zaskakuje Sobczaka.

Ostatnie 25 minut to więc prawdziwa gra nerwów, choć Kaszubia mimo próby zepchnięcia miejscowych do defensywy i uratowania punktu, nie była w stanie rozpracować dobrze funkcjonującej obrony niebiesko-biało-czarnych. Mało tego, to kartuzianie bliżsi byli podwyższenia prowadzenia po jednej z kilku wyprowadzonych kontrataków. Szczęście i precyzji zabrakło jednak Czychowskiemu, Wencie, a na sam koniec Borkowi.

Derbowy triumf, drugi w tym sezonie, pozwolił Cartusii nie tylko pozytywnym akcentem pożegnać się ze swoimi kibicami, ale i przeskoczyć Kaszubię w ligowej tabeli.

Cartusia 1923 Kartuzy - Kaszubia Kościerzyna 2:1 (1:0)
Czychowski (30.), Hejden (49.) - Wilma (64.)

CARTUSIA: Sobczak - Grala, Karasiński, Gładczuk, Kieruzel- Hejden, Puczyński (89’ Nurek), Rzepnikowski (63" Domjan), Dawidowski (66’ Wenta), Brzeski - Czychowski (84’ Bork)

KASZUBIA: Machola - Wysiecki, Prokopów, Prusarczyk (Wilma), Domaschke - Przybyszewski, Kosznik, Drzymała, Zbrzyzny, Troka (73’ Prądziński) - Bistroń (55’ Batunde Alimi)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości