"Dziękujemy, przepraszamy i do zobaczenia" - tymi słowami rodzina, przyjaciele, samorządowcy i współpracownicy pożegnali dziś Daniela Czapiewskiego, 45-letniego twórcę Centrum Edukacji i Promocji Regionu, który zmarł nagle przed kilkoma dniami. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy, włączając w to prezydenta Lecha Wałęsę, marszałka województwa Mieczysława Struka, a nawet delegację Kaszubów z Kanady i Polonię z Turcji.
Daniel Czapiewski spoczął na cmentarzu w Somoninie. Nabożeństwu pogrzebowemu przewodzili arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, arcybiskup senior Tadeusz Gocłowski oraz biskup pomocniczy diecezji pelplińskiej Wiesław Śmigiel.
Przybyli na uroczystość goście podkreślali jego wielkie serce i ogromny wpływ na promocję Kaszub, nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami.
- Niezwykle ciężko żegnać dziś kogoś, kto tak wiele wniósł w nasze codzienne życie. Wiem jednak, że swoimi dziełami zapracował na to, że pamięć o nim nie przeminie - podkreślała w imieniu samorządowców starosta Janina Kwiecień.
- Odszedł wielki patriota, człowiek niezwykle dobry, kochający ten region i Polskę, wizjoner, który swoją charyzmą i entuzjazmem potrafił zarażać innych, który nierealne z pozoru pomysłu potrafił wdrażać w życie z niezwykłą łatwością. Odszedł prawdziwy Kaszuba, ostatni Stolem - zaznaczali inni.
Najbliżsi zmarłego podkreślali zaś kilkakrotnie, że dokonania Daniela zobowiązują i podejmą się kontynuowania dzieła, które rozpoczął.
Daniel Czapiewski zmarł w nocy z wtorku na środę, kilkadziesiąt godzin po tym, jak stracił przytomność i trafił do szpitala w stanie krytycznym. Pozostawił po sobie jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych Kaszub, z domem do góry nogami, sprowadzonym z Irkucka Domem Sybiraka, bunkrem "Gryfa Pomorskiego", najdłuższą deską i największym fortepianem na świecie. Jego inicjatywą był też doroczny Zjazd Mikołajów.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze