44-letni kierowca volkswagena golfa stracił panowanie nad pojazdem i dachował. Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych na kościerskiej obwodnicy. Mężczyzna był trzeźwy i wyszedł z wypadku bez obrażeń, jednak za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem.
Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Jak ustalili pracujący na miejscu policjanci, 44-letni kierujący samochodem marki volkswagen golf stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał z drogi, a następnie dachował.
- Mężczyzna był trzeźwy. Na szczęście w wyniku zdarzenia nie odniósł żadnych obrażeń. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem karnym - informuje Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie.
Policjanci wykonali na miejscu niezbędne czynności, w tym dokumentację fotograficzną zdarzenia.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Chwila nieuwagi lub nadmierna prędkość mogą doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji.
- Pamiętajmy również o zachowaniu bezpiecznej odległości oraz pełnej koncentracji za kierownicą - podsumowuje rzecznik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ostatnio jechałem sobie 50km/h a może i mniej (bo w zabudowanym ustawiam tempomat na 50km/h). Jechałem sobie Sarnowy -Kościerzyna . Na wjeździe do miasta są światła , tempomat ustawiony na 50 km/h. Na przejściu widzę osobę dorosłą i rowerzystę pewnie wcisnęli przycisk by przejść. Wiedziałem że (może się zapalić czerwone) , byłem przygotowany z noga na hamulcu jak by się zapaliło żółte i czerwone. Miałem wrażenie że to czerwone natychmiast się zapaliło, musiałem dosyć solidnie przyhamować. Nie wiedziałem gdzie to zgłosić , (chodzenie po urzędach - nie chcę tam być problemem upierdliwym ), ku przestrodze jak tam jedziesz 50km/h i jak ktoś na przejściu (czeka bo ma czerwone ) pomimo tego że masz zielone , "czerwone jest zbyt szybkie" i trzeba mocno hamować jadąc przepisowo.
W trakcie zbliżania się do jakiegokolwiek skrzyżowania należy zachować szczególną ostrożność i zwolnić a nie jechać na tempomacie. Nie musiałbyś gwałtownie hamować.
Masz absolutną rację , przedrzymskim zdrowy rozsądek i zasada ograniczonego zaufania i dostosowanie się do warunków . Lecz bardziej myślę o tym w kierunku takim, miałem taka sytuację podzielę się nią. Tempomat może i gadżet ale to pomaga mi kontrolować prędkość by jej nie przekroczyć . Kontrola wizualna jest dobra ale +/- 10 km w lewo w prawo robi różnicę. W dodatku przy prędkości 50km/h to +/- 14 metrów na SEKUNDĘ. Jedna sekunda to spojrzenie na licznik? Czyli 14 metrów dalej jestem. Nie znam się na tym, ale wiem że jak bym dostał w tamtej sytuacji 1 sekundę dłużej żółte to moje hamowanie by było spokojniejsze . I zminimalizował bym ryzyko że ktoś wjedzie mi w tył i tak je minimalizowałem jadać cały czas zgodnie z przepisami.
Obserwując roboty drogowe i wykonane głębokie pobocza już wcześniej dało to do myślenia kierowcom, kiedy i w jakiej ilości należy spodziewać się takich wypadków jak opisany w dniu dzisiejszym. Nie znam się na budowie dróg ale ten projekt jest nie z tej ziemi. Szerokiej i szczęśliwej drogi.
Rozwiązanie jest jedno: zaorać, zburzyć i postawić bloki!
Woda gdzieś musi uciekać i pewnie wiele innych kwestii o których nawet nie pomyśleliśmy jako użytkownicy drogi , drogi coraz powstają lepsze. Cieszę się że przejazd przez Kościerzynie nie jest koszmarem, jak kiedyś jak był wieczny korek. A do bloków myślę że WARTO budować, będzie kolej w niedługim czasie szybki dojazd do Trójmiasta. Kościerzyna to piękna okolica , lasy, przepiękne drogi rowerowe pełen relaks. Miasto idzie w dobrym kierunku.
Ostatnio jechałem sobie 50km/h a może i mniej (bo w zabudowanym ustawiam tempomat na 50km/h). Jechałem sobie Sarnowy -Kościerzyna . Na wjeździe do miasta są światła , tempomat ustawiony na 50 km/h. Na przejściu widzę osobę dorosłą i rowerzystę pewnie wcisnęli przycisk by przejść. Wiedziałem że (może się zapalić czerwone) , byłem przygotowany z noga na hamulcu jak by się zapaliło żółte i czerwone. Miałem wrażenie że to czerwone natychmiast się zapaliło, musiałem dosyć solidnie przyhamować. Nie wiedziałem gdzie to zgłosić , (chodzenie po urzędach - nie chcę tam być problemem upierdliwym ), ku przestrodze jak tam jedziesz 50km/h i jak ktoś na przejściu (czeka bo ma czerwone ) pomimo tego że masz zielone , "czerwone jest zbyt szybkie" i trzeba mocno hamować jadąc przepisowo.
W trakcie zbliżania się do jakiegokolwiek skrzyżowania należy zachować szczególną ostrożność i zwolnić a nie jechać na tempomacie. Nie musiałbyś gwałtownie hamować.
Masz absolutną rację , przedrzymskim zdrowy rozsądek i zasada ograniczonego zaufania i dostosowanie się do warunków . Lecz bardziej myślę o tym w kierunku takim, miałem taka sytuację podzielę się nią. Tempomat może i gadżet ale to pomaga mi kontrolować prędkość by jej nie przekroczyć . Kontrola wizualna jest dobra ale +/- 10 km w lewo w prawo robi różnicę. W dodatku przy prędkości 50km/h to +/- 14 metrów na SEKUNDĘ. Jedna sekunda to spojrzenie na licznik? Czyli 14 metrów dalej jestem. Nie znam się na tym, ale wiem że jak bym dostał w tamtej sytuacji 1 sekundę dłużej żółte to moje hamowanie by było spokojniejsze . I zminimalizował bym ryzyko że ktoś wjedzie mi w tył i tak je minimalizowałem jadać cały czas zgodnie z przepisami.