53-letni mężczyzna, który został poparzony w piątkowym pożarze traw w Kościerzynie, zmarł we wtorek w szpitalu w Gryficach. Okoliczności jego śmierci bada kościerska prokuratura.
Tegoroczna wiosna i pożary traw zbierają tragiczne żniwo. Po pożarze altany, w którym zginęło dwóch mężczyzn i wydarzeniach w Olpuchu, kolejna osoba straciła życie.
Do kolejnego pożaru trawy doszło w piątek w godzinach popołudniowych w okolicach ulicy Towarowej w Kościerzynie. W wyniku zdarzenia ciężkich obrażeń ciała doznał 53-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu kościerskiego.
Jego stan był na tyle poważny, że konieczne było przetransportowanie poszkodowanego do Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń i Chirurgii Plastycznej w Gryficach. Niestety, po kilku dniach, mężczyzna zmarł.
- We wtorek otrzymaliśmy informację ze szpitala w Gryficach o śmieci poszkodowanego. 70 procent ciała 53-latka zostało poparzone, jego stan był bardzo ciężki. Niestety lekarzom nie udało się go uratować. Nie mamy żadnych informacji o tym, że przyczyną śmierci mogłyby być czynniki inne niż te związane z pożarem, jednak aby mieć pewność odbędzie się sekcja zwłok, która wyjaśni okoliczności śmierci ofiary - mówi Grażyna Starosielec, prokurator rejonowa.
Jak informuje mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie, w tym roku strażacy już 17 razy wyjeżdżali do palących się traw.
Zarówno policja jak i straż po raz kolejny apeluje o zaprzestanie procederu wypalania traw. Po pierwsze jest co całkowicie zabronione przez prawo, nie przynosi żadnych korzyści rolnikom, a oprócz kar finansowych może doprowadzić do ogromnych nieszczęść.
samemu podpalic trawe i sie w niej spalic ! gratulacje szczyt glupoty Nagroda Darwina gwarantowana !