Nie udało się biał-bordowym utrzymać znakomitej formy z meczu z Orkanem i w spotkaniu zaległej, XVI kolejki "bałtyckiej" III ligi Kaszubia przegrała na wyjeździe z Błękitnymi Stargard Szczeciński 1:0. Gola na wagę trzech punktów już w 4 minucie zdobył Robert Gajda.
Rozegrany w poniedziałek mecz nie był porywającym widowiskiem, a po obu stronach boiska mnożyły się niedokładności i straty. Miejscowi zaczęli jednak wybornie, bo już pierwsza ich ofensywana akcja przyniosła gola. Kościerzacy nienajlepiej egzekwowali rzut wolny i piłka momentalnie znalazła się pod bramką Kafarskiego. Podanie na lewym skrzydle otrzymał Gajda, zciął na wysokości pola karnego do środka i uderzył z 17 metrów tuż obok bezradnego bramkarza Kaszubii.
W kolejnych minutach gra była już bardzo wyrównana i zawodnicy toczyli walkę głównie w środkowej części boiska. Tuż przez przerwą goście mieli znakomitą okazję do wyrównania. Miękka wrzutka z prawej strony zakończyła się groźną główką z 7 metrów, ale futbolówka minimalnie minęła długi słupek bramki Błękitnych.
Po zmianie stron delikatnie zarysowała się przewaga miejscowych, choć niewiele z niej wynikało. Jedną z najgroźniejszych okazji miał Jarząbek, który po kombinacji kilku podań znalazł się w sytuacji sam na sam, ale trafił słupek, zaś potem pojedynki z Kafarskim przegrali Wojciechowski i Duda. Kościerzynianie próbowali dość nieporadnie I mimo usilnych starań nie stworzyli sobie praktycznie żadnej 100% okazji do wyrównania. Ostatecznie przegrali zasłużenie w Stargardzie Szczecińskim 1:0 i po wczorajszym zwycięstwie Gryfa Słupsk nad Bytovią ponownie spadli na miejsce szóste.
Komentarze