Reklama

Związkowcy postawieni pod ścianą. Zarząd znów nie dotrzymał słowa

W przeddzień podpisania porozumienia związkowcy nadal nie otrzymali do wglądu szczegółów dokumentu. Pytają się więc, do czego dąży zarząd? Ich zdaniem na pewno nie do porozumienia, a wręcz przeciwnie do tego, by do niego nie doszło, bo wówczas to zarząd mógłby rozpocząć procedurę zwolnień bez ograniczeń, a w razie niepowodzenia "doskonałego" programu naprawczego zrzucić odpowiedzialność na związkowców.

Zarząd szpitala apeluje do związkowców by podpisać porozumienie, ale ich zdaniem jednocześnie robi wszystko, by do tego nie doszło. Jak już pisaliśmy, w środę odbyło się ostatnie spotkanie kierownictwa szpitala ze związkowcami, by ustalić ostateczne szczegóły porozumienia. Tak się stało.

W czwartek zgodnie z obietnicą zarządu definitywny kształt porozumienia miał trafić w ręce związkowców. Początkowo mieli go otrzymać około godziny 14, ale mijały kolejne godziny i nadal nie mogli zapoznać się z jego szczegółami.

Związkowcy mają żal do kierownictwa placówki, że traktuje się ich niepoważnie. Wspólnie ustala się konkretne terminy, szczegóły zwolnień, ale potem te ustalanie nie są dotrzymywane. Jak wynika z informacji uzyskanych przez związkowców nawet środowe szczegóły negocjacji już w niektórych punktach zmieniono.

Ponadto straszy się ich i na ich barki zrzuca się odpowiedzialność za przyszłość szpitala. Jak przyznają związkowcy, zarząd mówi im wprost, że jeśli nie podpiszą porozumienia, Agencja Rozwoju Przemysłu wycofa się z planowanego dofinansowania placówki, a to będzie groziło załamaniem kondycji finansowej szpitala, a w efekcie jego zamknięciem. Związkowcy, co można zauważyć, starają się dojść do porozumienia z kierownictwem szpitala, ale gdy już widzą światełko w tunelu, kolejne spotkanie sprawia, że dyskusja musi toczyć się niemal od początku.

Jak przyznają związkowcy, zostali postawieni pod ścianą. Nie widzą odpowiedniego wyjścia z tej sytuacji. Gdy podpiszą porozumienie (którego jeszcze nie widzieli!) pracę straci wiele osób, gdy tego nie uczynią zarzuci się im działanie na szkodę szpitala.

Dodajmy, że podpisanie porozumienia bądź też protokołu rozbieżności ma nastąpić w piątek około godziny 14. Gdy publikowaliśmy artykuł, związkowcy nadal nie otrzymali szczegółów porozumienia na piśmie.

Pytają się więc, kiedy będą mieli czas zapoznać się z dokumentem, który mają podpisać, a od którego zależy los wielu osób?

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości