Wraz z pierwszymi oznakami wiosny na wielu działkach ruszyły pozimowe porządki. Co niektórzy gospodarze korzystają z jednego z najszybszych rozwiązań - wypalania. Tymczasem jest to nie tylko niezgodne z prawem, ale i niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia.
W tym roku kościerscy strażacy odnotowali już dwa pożary traw. W ubiegłym roku interweniowali w tym zakresie 30 razy. Szczęśliwie w żadnym z tych zdarzeń nikt nie ucierpiał, choć w 2012 roku w powiecie kościerskim wypalanie traw dla dwóch osób zakończyło się tragicznie. W całej Polsce na przestrzeni ostatnich pięciu lat wskutek wypalania traw zginęło 59 osób.
Jak podkreślają strażacy, warto pamiętać, że z pozoru niewielki pożar, może szybko przerodzić się w pożar dużych rozmiarów.
- Niektórzy myślą, że będą w stanie opanować pożar, a w przypadku zagrożenia, zdążą uciec. Tymczasem pożary traw mają to do siebie, że ogień przy zmianie kierunku wiatru lub podmuchach szybko się rozprzestrzenia. Szybkość rozwijającego się pożaru może osiągnąć nawet 20 kilometrów na godzinę - podkreśla zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Kościerzynie, mł. bryg. Tomasz Holc.
- Wypalanie traw powoduje zagrożenie zarówno dla osób, które zazwyczaj wzniecają te pożary, jak i osób, które z nimi walczą, czyli dla strażaków. Każda interwencja strażaków wiąże się także z niemałymi kosztami. A co ważniejsze, strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę potrzebni - dodaje.
Ludzie wypalający trawy, najczęściej swoje działanie motywują rzekomym dobroczynnym wpływem na jakość gleby, uważając, że wypalanie jest swoistym rodzajem nawożenia i użyźniania.
- Jest to nieprawda. Ogień przynosi więcej szkód niż pożytku. Poprzez wypalanie traw niszczymy ekosystem, strukturę gleby. Potrzeba kilku lat, aby odzyskać pełną żyzność gleby. Ponadto giną żyjące w tym środowisku organizmy - zwierzęta kręgowe, bezkręgowe, łowne, mrówki i owady, zniszczeniu ulegają również częstokroć miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w strefie krzewów - mówi zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Kościerzynie.
Jak dodaje, oprócz tego, że wypalanie traw jest niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia, to jest ono niezgodne z prawem.
- Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody zabrania wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Osobom wypalającym trawy grozi kara grzywny lub aresztu - zaznacza mł. bryg. Tomasz Holc.
W przypadku stworzenia zagrożenia dla innych obiektów, lasów lub ludzi, konsekwencje prawne mogą być znacznie poważniejsze. Dodatkowo rolnikom wypalającym łąki mogą zostać cofnięte częściowo, a także i w całości przyznane na dany rok dopłaty do ziemi.
Jeśli widzisz, że ktoś wypala trawy, reaguj! Najlepiej poinformować o tym bezpośrednio straż pożarną lub policję. Na terenach sąsiadujących z lasem można także zwrócić się do nadleśnictwa czy właściciela lasu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze