Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie ma prześwietlić CBŚ. O to wnioskują miejscowi działacze SLD. Chcą, aby winni zadłużenia placówki pociągnięci zostali do odpowiedzialności.
Katastrofalny stan finansów szpitala nadal budzi sporo emocji. Obecnie zadłużenie placówki szacuje się na blisko 92 mln zł. Pod koniec lutego radni sejmiku wojewódzkiego zgodzili się na przekształcenie szpitala w spółkę prawa handlowego. Związkowcy są zdanie, że na ratowanie placówki jest już trochę za późno.
- Informacje o sytuacji szpitala urząd marszałkowski miał od samego początku - informuje Andrzej Pufelski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. - Teraz, gdy jest nóż na gardle, to próbuje się coś robić.
Sporo zastrzeżeń do działań pracowników urzędu marszałkowskiego, a przede wszystkim marszałków, mają też kościerscy działacze SLD. W tej sprawie złożyli już odpowiednie zawiadomienie do Centralnego Biura Śledczego. Chcą, aby prześwietlona została też praca wszystkich dyrektorów szpitala i członków rady społecznej.
- Dlatego że uważamy iż działali oni na niekorzyść kościerskiego szpitala, zadłużając go, według naszych informacji, do kwoty 105 milionów złotych - wyjaśnia Wacław Marchewicz, sekretarz Rady Powiatowej SLD w Kościerzynie. - W związku z tym chcemy, aby wszystkie umowy, które zawierali dyrektorzy placówki, sprawdzone były przez CBŚ. Marszałków, obecnego i byłego, obwiniamy za to, że nie pełnili oni właściwego nadzoru nad szpitalem.
Do gdańskich urzędników trafiła już informacja o złożonym przez SLD zawiadomieniu. - Uważamy, że jest to bardziej sprawa polityczna - mówi Małgorzata Pisarewicz z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.
da
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze