W środę w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie odbyła się narada roczna. Podsumowania działalności strażackiej w 2014 roku na terenie powiatu dokonano w obecności zastępcy komendanta pomorskiego bryg. Waldemara Miłejko, władz samorządowych i przedstawicieli jednostek na co dzień współpracujących ze strażakami.
- Strażacy w województwie pomorskim działają skutecznie, co obserwujemy podczas wszystkich działań ratowniczo - gaśniczych. Kościerska komenda nie odbiega od tej jakości pomorskich strażaków, dlatego oceniamy ją bardzo dobrze - mówił zastępca Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego bryg. Waldemar Miłejko.
W 2014 roku kościerscy strażacy wyjeżdżali średnio do akcji co 9 godzin 5 minut.
Interweniowali przy 215 pożarach oraz 731 miejscowych zagrożeniach. W 21 przypadkach zgłoszenie okazywało się alarmem fałszywym. W sumie w minionym roku odnotowano 966 zdarzenia. Jest to o 16 proc. interwencji więcej niż w roku 2012. Miesiące obfitujące w zdarzenia to lipiec, sierpień i grudzień.
Najczęstszą przyczyną pożarów była nieostrożność osób dorosłych przy posługiwaniu się ogniem otwartym, w tym papierosy, zapałki. Wśród miejscowych zagrożeń z kolei najwięcej zanotowano tych dotyczących niezachowania zasad bezpieczeństwa w ruchu oraz związanych z huraganami i silnymi wiatrami.
Najwięcej zdarzeń miało miejsce na terenie miasta Kościerzyna (265) oraz gmin Kościerzyna (231) i Karsin (137). Najmniej z kolei w gminach Lipusz (46), Dziemiany (67) i Nowa Karczma (68).
Największe wydatki na ochronę przeciwpożarową poniosły gminy Stara Kiszewa, Kościerzyna oraz Nowa Karczma. Odpowiednio wydatkowały na ten cel ponad 337tys. zł oraz 243 tys. zł oraz 236 tys. zł. Najmniej przekazał z kolei samorząd miasta Kościerzyna ( niemal 26 tys. zł). W sumie wszystkie gminy wsparły ochronę przeciwpożarową kwotą niemal 1,5 mln zł, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca stanowi kwotę 20,96 zł.
Dodajmy, że działalność przeciwpożarową wsparły też nadleśnictwa.
Więcej na temat działalności strażaków w 2014 roku można przeczytać tutaj.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze