Reklama

Straż pożarna, słucham?

Przyjmuje zgłoszenia. Koordynuje, dysponuje i zarządza wszystkimi jednostkami straży na terenie powiatu. Decyduje jakie środki i siły zostaną wykorzystane w akcji. O kim mowa? O dyżurnym Powiatowego Stanowiska Kierowania. O służbie w kościerskiej jednostce opowiedział nam mł. ogn. Krzysztof Podolski.

Straż pożarna, słucham?

Praca na tym stanowisku wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Dyżurny musi być świetnie zorganizowany, musi umieć szybko reagować i być cierpliwym. Pierwsze trudności pojawią się już z chwilą rozmowy z osobą zgłaszającą.

- Z reguły ludzie są zdenerwowani, krzyczą, nie słuchają naszych poleceń - opowiada mł. ogn. Krzysztof Podolski. - Często zgłoszenie wygląda tak, że osoba wykrzykuje, że coś się wydarzyło, nie podając miejscowości, rozłącza się. Jeśli wyświetlił nam się numer telefonu, to natychmiast oddzwaniamy, próbujemy uspokoić daną osobę i wypytać się, co dokładnie i gdzie się stało. Opanowanie emocji zajmuje trochę czasu.

Jak dodaje, bywa i tak, że osoba zgłaszająca nie ma pojęcia, gdzie się znajduje, bo tylko przejeżdżała tą trasą w momencie zdarzenia. Wówczas dyspozytor stara się określić miejsce zagrożenia, pytając osobę zgłaszającą o takie szczegóły jak, co widać w zasięgu jej wzroku, jaką ostatnio miejscowość minął i jakie charakterystyczne punkty mijał na trasie.

- Jeśli w grę wchodzi czas, pytamy się o istotne rzeczy, rozłączamy się i wysyłamy na miejsce zdarzenia odpowiednie jednostki, a potem oddzwaniamy i dopytujemy o szczegóły - opowiada dyspozytor. - Staramy się uzyskać informacje o osobach uwięzionych czy przechowywanych w danym pomieszczeniu substancjach, by dowódca już w momencie przyjazdu na miejsce zdarzenia miał rozeznanie o danym zagrożeniu.

Dysponowanie siłami i środkami

Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania koordynuje, dysponuje i zarządza jednostkami PSP oraz wszystkimi jednostkami OSP w powiecie. Wciskając jeden przycisk wzywa do akcji zarówno funkcjonariuszy straży, jak i ochotników. Decyduje też, jaki sprzęt zostanie wykorzystany w akcji.

- Obowiązują nas procedury - wyjaśnia kościerski dyżurny. - Według nich wysyłamy tzw. jednostki pierwszego rzutu, a więc niemal zawsze JRG, oraz jednostki OSP. Od procedury można odstąpić, jeśli w zgłoszeniu nie występuje informacja o zagrożeniu życia i zdrowia osób. Wtedy dyspozytor może zmniejszyć liczbę jednostek wysyłanych do akcji.

Przy podziale sił i środków dyżurny korzysta z map, które ułatwiają mu kierowanie jednostek na miejsce zdarzenia. W razie potrzeby alarmuje też inne służby - policję, pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne, gazowe, czy służbę drogową.

- Naszym zadaniem jest zadbać o to, aby służby ratunkowe dotarły na miejsce zdarzenia. Później nasza rola spada już tylko do pomocy dowódcy i osobom, które są na miejscu. A więc w razie potrzeby dysponowania kolejnych jednostek straży - dodaje.

Jesienny zwierz, czy osa udająca rój os

Dyżurny w czasie pełnienia swojej 12-godzinnej służby odbiera kilkadziesiąt, a nie raz setki telefonów. Zazwyczaj dotyczą one zgłoszeń o pożarach, czy miejscowych zagrożeniach. Czasami, choć zagrożenie wydaje się realne, w rzeczywistości okazuje się błahostką.

- Była jesień - opowiada dyżurny. - Raz odebrałem telefon od kobiety, która twierdziła, że do jej mieszkania wleciało jakieś zwierzę. Ta pani mieszkała sama i bała się otworzyć drzwi do drugiego pokoju, by sprawdzić, co właściwie wleciało do środka. Wysłałem na miejsce strażaków. Po przeszukaniu mieszkania okazało się, że przez otwarte okno do mieszkania wpadły liście. Innym razem dzwoni mężczyzna i mówi, że ma rój os w mieszkaniu. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że ten rój, to jedna osa - wspomina nasz rozmówca.

998? Poproszę o zakupy

Często zdarzają się i telefonu z prośbą o przysługę.

- Ludzie proszą nas o najróżniejsze rzeczy - o podwiezienie do domu, przywiezienie zakupów. Takie sytuacje zdarzają się często. Inwencja twórcza dzwoniących nie zna granic - podsumowuje mł. ogn. Krzysztof Podolski.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości