W miniony weekend w Szkole Podstawowej w Tuszkowach 23. Drużyna Harcerska z Łubiany zorganizowała swój biwak tematyczny "Śladami historii Kaszub, terenu przygranicznego w latach 30. XX wieku, podczas okupacji niemieckiej oraz wkroczenia wojsk sowieckich po 45. roku."
W piątek wieczorem odbył się kominek wprowadzający do tematu. W sobotę od rana zaczęły się przygotowania do wyprawy. Harcerze poznawali topografię terenu wsi i okolic.
Następnie, dzięki lokalnej mieszkance, Karolinie Bober, harcerze z Łubiany oraz druhowie z 11. DH z Wielkiego Klincza, odwiedzili miejsca pamięci i męczeństwa, m.in.: ppor. Jana Kostura, dowódcy strażnicy granicznej w miejscowości Śluza oraz żołnierza Gryfa, Pawła Wolskiego i jego matki, zamordowanych przez Niemców.
Potem wszyscy udali się do lasu w pobliżu Skwieraw, gdzie według relacji spoczywają szczątki dwóch młodych Niemców zastrzelonych przez żołnierza sowieckiego w 1945 r. W pobliżu Gostomka harcerze oddali cześć zastrzelonym trzem lotnikom, którzy najprawdopodobniej uciekli z oflagu.
Ostatnim miejscem pamięci, które przed południem odwiedzili harcerze był teren zamordowania w pierwszych dniach września 1939 r. wójta gminy Kościerzyna, Rudolfa Lassa i Władysława Rogali, syna działacza kaszubskiego Tomasza.
Po południu łubiańska drużyna udała się do Męcikału na uroczystości upamiętniające 71. rocznicę boju o Zieliny Dworek pomiędzy Niemcami a partyzantami Gryfa Pomorskiego, podczas którego zginęło 7 żołnierzy Gryfa. W trakcie uroczystości złożono kwiaty oraz zapalono znicze. Odbył się apel poległych.
Po oficjalnych uroczystościach grupa rekonstrukcyjna "Cis" zaprosiła wszystkich na ognisko ze śpiewem przy akordeonie. Mimo tak intensywnego dnia harcerze nie zapomnieli o przepędzeniu zimy i pozbyciu się Marzanny.
Wieczorem w szkole zorganizowano kominek, podczas którego opowiadano gawędy mówiące o szacunku dla drugiego człowieka, niezależnie od narodowości i religii. Druhny i druhowie uczestniczyli we mszy świętej, podczas której ks. Krzysztof mocno zaznaczył w kazaniu, że trzeba przebaczać, by samemu otrzymać przebaczenie.
Biwak bardzo się podobał i na pewno, jeśli będzie taka możliwość, chętnie wrócimy do miejscowości Tuszkowy.
Harcerze bardzo dziękują dyrekcji szkoły za wspaniałą gościnę, pani Karolinie za świetną lekcję historii naszej małej Ojczyzny, ks. Krzysztofowi za opiekę duchową, wszystkim rodzicom zaangażowanym w przetransportowywanie nas z miejsca na miejsce, dzięki czemu zobaczyliśmy tak wiele.
Piotr Kwidziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze