Do 15 grudnia w kościerskim szpitalu potrwa pogotowie strajkowe. W tym czasie związkowcy czekają już nie tyle na ruch zarządu szpitala, co na decyzje Urzędu Marszałkowskiego, który jest właścicielem szpitala. Jeśli takowych nie będzie, pracownicy placówki przystąpią do strajku.
Już kilka miesięcy temu pracownicy kościerskiego szpitala weszli w spór zbiorowy z zarządem spółki. Przeprowadzili referendum, podczas którego niemal wszyscy biorący w nim udział, opowiedzieli się za zorganizowaniem akcji protestacyjnej. Mimo rozmów z zarządem szpitala, ich postulaty nie zostały zrealizowane, a zgodnie ze stanowiskiem prezesa Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, placówki nie stać na podwyżki dla pracowników.
Związkowcy przystąpili więc do kolejnego kroku. Od kilku dni w placówce trwa pogotowie strajkowe. Oflagowano budynek, na każdym oddziale wywieszono plakaty informujące o proteście, pracownicy noszą też czarne wstążki na znak akcji. Taki obraz kościerskiego szpitala będziemy mogli oglądać do 15 grudnia. Do tego czasu związkowcy czekają na ruch nie tyle ze strony zarządu, z którym nie może dojść do porozumienia od 10 miesięcy, co Urzędu Marszałkowskiego, który jest właścicielem placówki.
- Z przykrością stwierdzamy całkowity brak reakcji zarządu i właścicieli naszego szpitala na nasze postulaty przedstawione w sporze zbiorowym. W związku z tym, po wyczerpaniu wszystkich innych form, zmuszeni jesteśmy do zaostrzenia naszych działań. Dlatego informujemy wszystkich pracowników, że od 1 grudnia rozpoczynamy oficjalny protest, którego symbolem jest założenia przez Nas czarnej kokardki przy stroju służbowym. Jest to początek naszej wspólnej akcji, którą zamierzamy, przy braku spełnienie naszych oczekiwań radykalizować - czytamy na facebookowym profilu Ratujmy Kościerski Szpital .
Jak informuje z kolei Andrzej Pufelski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie, jeśli pogotowie strajkowe nie przyniesie spodziewanego efektu, pracownicy przystąpią do strajku. Wstępnie wybrali już formę protestu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze