Jej mąż zachorował na białaczkę. Mimo walki nie udało się go uratować. Dwa lata temu zmarł. Pani Dorota pozostała sama z trójką dzieci. Teraz sama musi walczyć o lepszy los dla swojej rodziny. - Chciałabym zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki do życia, ale obecnie pozostaje to jedynie moim marzeniem - przyznaje matka trójki dzieci. Stąd też prośba o wsparcie.
- Ilekroć pomyślę o tym, jak wiele trudności spotkało moją rodzinę, serce rozpada mi się na pół. Mam na imię Dorota i jestem mamą trójki dzieci, dla których byłabym w stanie oddać wszystko. Są dla mnie całym światem, ostoją w najtrudniejszych momentach, cudownymi istotami, które w żaden sposób nie zasłużyły sobie na tak dramatyczny los… - zaczyna list z prośbą o pomoc pani Dorota, mieszkanka gminy Liniewo.
Jej mąż zachorował na białaczkę. Ta diagnoza wywróciła do góry nogami życie pięcioosobowej rodziny. W jednej chwili życie się zatrzymało. Mimo przeogromnej chęci życia i heroicznej walki o zdrowie, nie udało się. W czerwcu 2019 roku pan Andrzej zmarł. Żal i smutek odbierały jego najbliższym siły, by stawiać czoło codzienności.
- Starałam się jak mogłam, aby wygospodarować żywność i najpotrzebniejsze środki do życia dla całej rodziny. Samodzielnie niewiele mogłam jednak zdziałać, a rzeczywistość z każdym dniem narzucała nam kolejne wyzwania. Tylko jeden z moich synków może cieszyć się pełnią zdrowia. U drugiego zdiagnozowano autyzm atypowy, a u trzeciego synka - upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym. Chłopcy wymagają specjalnego kształcenia i odpowiedniej terapii, aby mieli szansę w przyszłości prawidłowo się rozwijać - przyznaje pani Dorota.
- Chciałabym zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki do życia, ale obecnie pozostaje to jedynie moim marzeniem. Mieszkamy w przerobionym budynku gospodarczym, gdzie brakuje ocieplenia, a dach wymaga gruntownej odnowy, ponieważ przecieka. Samodzielnie nie jestem w stanie pokryć kosztów remontu, dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w zebraniu potrzebnych środków - prosi o wsparcie mieszkanka gminy Liniewo.
- Bardzo Was proszę, pomóżcie uwolnić moją rodzinę spod jarzma nieustannych trudów i przeciwności. Wierzę, że z Waszą pomocą, uda nam się wyjść na prostą i zacząć życie, w którym nie ma miejsca na kolejne cierpienia - apeluje matka trójki dzieci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego redakcja nie otworzy konta na zrzutka.pl , tam nie tylko robocizna wchodzi w grę ale również materiały. Może nawet w środku jest coś do zrobienia.
Trzeba pomóc biednej wdowie. Pozdrawiam.
Dlaczego redakcja nie otworzy konta na zrzutka.pl , tam nie tylko robocizna wchodzi w grę ale również materiały. Może nawet w środku jest coś do zrobienia.
Trzeba pomóc biednej wdowie. Pozdrawiam.