Wspólnie wychowują pięcioro dzieci. Kamil pochodzi z Sopotu, Sabina z Kościerzyny. Prowadzą zdrowy tryb życia, on trenuje ju-jitsu, ona jest trenerem personalnej. Niestety u Kamila w grudniu zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Uratować mu życie może tylko natychmiastowy przeszczep szpiku - dlatego trwają pilne poszukiwania dawcy. Pomóż i zarejestruj się w bazie.
Kamil Ossowski ma 38 lat. Obecnie mieszka z partnerką w Irlandii. Do grudnia wiedli spokojne, choć bardzo aktywne życie, wychowując piątkę dzieci.
- Kamil to wspaniały tata, partner, przyjaciel i znajomy. (...) od zawsze prowadził zdrowy tryb życia. Uprawiał sport praktycznie codziennie. Trenował sztuki walki, jeździł na rowerze, dbał o dietę. Wydawałoby się, że jest ostatnią osobą, która mogłaby zachorować na cokolwiek - informuje fundacja DKMS.
Niestety 17 grudnia 2020 roku okazało się, że u Kamila zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową.
- Kamil rozpoczął chemioterapię i już po 3 tygodniach okazało się, że tylko i wyłącznie przeszczep szpiku uratuje mu życie. Sama chemioterapia nie jest w stanie mu pomóc. Rozpoczęła się walka z czasem. Cała rodzina Kamila wierzy, że choroba to tylko gorszy etap, który trzeba przejść, żeby później ponownie móc cieszyć się pełnią życia. Jednak, żeby tak było Kamil potrzebuje pomocy - informuje DKMS.
Szpik Kamila jest szpikiem bardzo specyficznym i w ogólnoświatowej bazie danych dawców szpiku - około 50 000 000 dawców jego szansa jest 1:5 000 000. Chemioterapia nie jest w stanie pomóc Kamilowi, tak więc poszukiwania dawcy już się rozpoczęły.
Więcej informacji na temat walki Kamila z chorobą można znaleźć na jego profilu na Facebooku.
Kto może zostać dawcą
Zarejestrować może się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi). Zajmuje to tylko chwilę, polega na przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego, wypełnieniu formularza z danymi osobowymi oraz pobraniu wymazu z błony śluzowej z wewnętrznej strony policzka. Na podstawie pobranej próbki zostaną określone cechy zgodności antygenowej, a jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wtedy dochodzi do przeszczepu. Wszyscy, którzy chcą się zarejestrować powinni mieć ze sobą dokument tożsamości z nr PESEL.
Proces rejestracji
Zamów pakiet rejestracyjny do domu - zostanie wysłany w ciągu 2 dni roboczych. Kiedy pakiet będzie już w Twoich rękach pobierz wymaz, wypełnij formularz i odeślij z powrotem do DKMS. Po przebadaniu przesłanych próbek i wprowadzeniu danych do bazy staniesz się aktywnym potencjalnym dawcą komórek macierzystych. Szczegóły dostępne https://www.dkms.pl/pl/zostan-dawca.
Jak wygląda przeczep?
Wokół oddawania szpiku narosło wiele stereotypów. Istnieją dwie metody pobrania szpiku. W 80 proc. przypadków komórki macierzyste pobierane są z krwi obwodowej. Na cztery dni przed pobraniem dawca przyjmuje specjalne zastrzyki z preparatem, który ma zwiększyć ilość komórek macierzystych w krwi. Podczas ich przyjmowania u dawcy mogą wystąpić objawy podobne do grypy, wiąże się to z tym, że komórki macierzyste to substancja produkowana naturalnie przez człowieka m.in. podczas infekcji.
Samo pobranie przypomina nieco proces oddawania krwi. W dniu pobrania na obu przedramionach dawcy zakłada się tzw. dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego ramienia do tzw. separatora komórek i wraca przez drugie ramię do organizmu. Zabieg nie wymaga hospitalizacji i trwa około 4-5 godzin. Metodę tę stosuje się od 1998 roku, według obecnego stanu badań ryzyko wystąpienia odległych w czasie efektów ubocznych jest nieznane. Dotąd żadna z osób, które były dawcami nie zgłaszała przypadków powikłań.
Druga metoda to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Dawca trafia do szpitala na dzień przed zabiegiem i zostaje poddany badaniom. Następnego dnia odbywa się zabieg. Przeprowadzany jest pod narkozą. Z talerza kości biodrowej (a nie jak wiele osób sądzi - z rdzenia kręgowego) pobiera się około 1 litr mieszaniny krwi i szpiku. Płyn zawiera około 5 proc. szpiku kostnego, który całkowicie się regeneruje w ciągu około dwóch tygodni. Łącznie dawca spędza w szpitalu około 2-3 dni, jedyne zagrożenie przy tym zabiegu ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy. Po pobraniu szpiku przez kilka dni miejsce wkłucia może lekko pobolewać, odczuwany ból podobny jest do stłuczenia.
Warto dodać, że wszystkie koszty związane z procesem pobrania komórek takie jak dojazd do szpitala, zakwaterowanie itp., pokrywane są przez fundację DKMS. Na okres pobrania dawcy przysługuje zwolnienie z pracy płatne w 100 proc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze