Coraz częściej możemy spotkać samotnie czekające dziecko czy czworonoga w zamkniętym samochodzie. Zazwyczaj opiekunowie wychodzą tylko na chwilę, na małe zakupy - zaraz wrócą. Nie wiedzą jakie niebezpieczeństwo czeka na ich pociechy. Temperatura w tak małym pomieszczeniu gwałtownie wzrasta nawet do 50 stopni, a ilość tlenu gwałtownie maleje. Nieodpowiedzialne zachowanie dorosłego człowieka może doprowadzić do śmierci.
Widok dziecka czy pupila zamkniętego w samochodzie jest coraz częstszym widokiem w Polsce. Takich sytuacji nie brakuje również i w naszym rejonie. Zazwyczaj opiekunowie wychodzą tylko na chwilę do marketu, a wycieczka niespodziewanie się przedłuża. Zapominają o dziecku czy pupilu czekającym na powrót wychowawcy. Dlatego służby ratunkowe apelują, by nie być obojętnym na tego typu widok. Jeżeli kiedykolwiek w zamkniętym samochodzie zobaczymy dziecko należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe: pogotowie ratunkowe, policję, czy straż pożarną. Powinniśmy zostać na miejscu zdarzenie i kontrolować sytuację. Aby zaradzić takiemu zdarzeniu można również wybić szybę w samochodzie. Z tego tytułu nie będą nam grozić żadne nieprzyjemności ze strony prawnej, ponieważ jest to wyższa konieczność - ratujemy życie ludzkie. W takiej sytuacji dobro materialne schodzi na drugi plan.
Zaznaczmy, że w zamkniętym pojeździe temperatura szybko wzrasta do 50 stopni, a ilość tlenu gwałtownie maleje. Przy osiągnięciu przez dziecko temperatury 41,5 stopnia, następuje śmierć.
Jeżeli uwięzione zostałoby zwierzę należy podejmować takie same działania jak w przypadku dziecka. Jednak przed interwencją, należy zabezpieczyć się na wypadek pretensji ze strony właściciela samochodu. Jeżeli byłaby taka możliwość, warto wykonać kilka zdjęć smartfonem i poprosić przechodniów, aby byli świadkami zajścia. Oczywiście oprócz wybicia szyby należy także zawiadomić policję, a po uwolnieniu zwierzęcia, niezwłocznie przewieźć je do weterynarza.
Apelujemy do kierujących pojazdem, aby nie pozostawiali swoich pociech i czworonogów w gorące dni w zamkniętym samochodzie. Przechodniów zaś, by zwracali uwagę na zaparkowane w pobliżu auta. Uczulamy wszystkich na tego typu sytuacje, tym bardziej, że upały zbliżają się wielkimi krokami.
Tyle się o tym trąbi, a nadal się tacy idioci trafiają. Ciekawe jak oni potem z tym żyją, gdy ich dziecko lub chociaż pies straci życie w taki sposób.