Trwa wyjaśnianie szczegółowych okoliczności i przyczyny wypadku, do którego doszło w środowe przedpołudnie na ulicy 8 Marca w Kościerzynie. Kierująca VW Passatem potrąciła tam ośmioletniego chłopca.
Do zdarzenia doszło około godziny 10. na ulicy 8 Marca w Kościerzynie.
- Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że kierująca VW Passatem 44-letnia mieszkanka powiatu kościerskiego potrąciła ośmioletniego chłopca. Dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane do kościerskiego szpitala - informuje st. sierż. Dominika Polak, p.o. rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.
Jak dodaje, na miejscu wciąż trwają czynności zmierzające do ustalenia szczegółowych okoliczności i przyczyny wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy w końcu policja zrobi porządek z piratami gnającymi na ul. 8 Marca ? Czy musi się tam zdarzyć śmiertelny wypadek, aby burmistrz podjął jakieś starania aby na tej ulicy nie odbywały się wyścigi motocykli, golfów i innych bzyków??? Jak jeden z drugim moto zacznie rozpędzać się przy szkole, to w okolicy Staszica maja po 130 km/h. Chodniki nie są miejscem bezpiecznym.
A ciekawe kto był taki mądry , żeby na zakręcie przy ul.8marca zrobić pasy,nie no GENIUSZ
A przejście koło przeczkola hapy kids tam to dopiero jest tragedia zero widoczności wyjazdu od strony Skorzewa przejście takie że auta z piskiem opon się zatrzymują tam na bank ktoś zginie na przejsciu
To jest Kościerzyna... Nie ważne czy młody czy stary wszyscy chodzą jak święte krowy nie upewniając się czy pojazdy zatrzymały się. Prawda taka, że gówno kierowca widzi jak ślepi go słońce lub wieczorem lampy i samochody z naprzeciwka. Nauczcie się w końcu nie wpie*dalać na pasy, bo wam się należy i ch*j siebie i swoje dzieci, a na dobre to wam wyjdzie.
Od 1 czerwca zmieniły się przepisy dot. przejść dla pieszych - należałoby się z nimi zapoznać i przestrzegać !!!
Do Pauli masz szczerą prawdę
Do Koscierzanka. Tak się składa, że to przepis wprowadzony przez ludzi którzy jeżdżą limuzynami (mają kierowcę, sami auta nie prowadzą) i nie mają zielonego pojęcia o poruszaniu się na drodze. Od zawsze piesi chodzili jak święte krowy (komu łatwiej się zatrzymać? Pieszemu czy kierującemu samochodem?) a teraz to już będzie totalny cyrk. Nie dość, że kierowca musi zwracać uwagę na miliony znaków, na dziury w drodze to jeszcze teraz będzie musiał się zastanawiać czy święty pieszy ma zamiar przejść przez przejście. Równie dobrze mogli wprowadzić przepis, że każdy pojazd ma obowiązkowo profilaktycznie zatrzymać się przed każdym przejściem dla pieszych ;)
DOKŁDANIE CHODZĄ NIE PATRZĄ . SŁUCHAWKI W USZACH , TELEFON W RĘCE. LUDZIE NIE PATRZĄ. A POTEM PROBLEM, ŻE KTOŚ NIE WYCHAMOWAŁ I MOGŁO DOJŚĆ DO TRAGEDII.
Cvel... Idioci miastowi!
piesi debile i tyle!
Na ul.8 Marca i ul.31 Stycznia jeździ dużo rowerzystów chodnikami,pieszy musi się mieć na baczności.Pewna Pani najechała mi rowerem na stopę i stwierdziła,że ja idąc po chodniku powinnam bardziej się rozglądać.Po prostu potrzebne są częstsze kontrole,a na ul 8 Marca przydałby się fotoradar(kiedyś był),bo tam auta wręcz śmigają,a ruch jest duży.
Gdzie tam był fotoradar haha? Chyba w doopie
Był, tylko wtedy wszyscy płakali, że nabija kasę dla miasta.
Na 8 marca bezwzględny zakaz parkowania aut na poboczu od SP 1 aż do ul Staszica po obu stronach! Poszerzony chodnik oraz progi zwalniające i jest rozwiązanie. Sam niejednokrotnie byłem świadkiem jak rodzicie wypuszczali dzieci z aut na stronę asfaltu. To wina włodarzy miasta i samych mieszkańców którzy tylko po tragedii zaczynają myśleć. Co się jeszcze musi stać aby były progi tak zakaz parkowania postoju oraz większy chodnik od strony SP1??
NA 8 MARCA SAMOCHODY TEŻ POSTAWIONE NA CHODNIKACH .
Do Ha. Jesteś młody i ..... Możesz nie wiedzieć że był tam fotoradar a nie w doopie !!!
Proszę o niepublikowanie przez komendę policji nieprawdziwych informacji odnoszących się do tego że chłopiec został wciągnięty przez psa pod auto, ponieważ znam właścicieli i pies miał założony halter (kantar) tzw. uzdę na pysk, który uniemożliwiał pociagniecie, ciągnięcie. Nie rozumiem jak można publikować coś takiego, skoro ta informacja nie została jeszcze sprawdzona i może okazać się nie prawdziwa.
BYŁEM NA MIEJSCU ZDARZENIA I PIES NICZEGO NIE MIAŁ . TAKI DUŻY PIES NA SPACERZE Z 8-LATKIEM ? NIEDZIWNE ŻE GO POCIĄGNĄ. CHŁOPIEC SAM MÓWIŁ POLICJ , ŻE PIES GO POCIĄGNĄ. PROSZE ZAPOZNAĆ SIĘ Z FAKTAMI POTEM SIĘ WYPOWIADAĆ . POZDRAWIAM
Skąd wiesz że pies nic nie miał? Proszę się nie wypowiadać! Pies zawsze wychodzi na spacery z nami w tym. Chłopiec oddalił się z podwórka gdy ja udałem się na na chwilę do domu, syn dobrze wiedział że nie może przechodzić przez ulicę w nieoznakowanym miejscu i do niczego się nie przyznał ,bo uległ sugestii kierującej i rzekomych świadków. Sam się przyznał po fakcie że bał konsekwencji tego iż oddalił od domu i przechodził w tym miejscu. Uszkodzenia samochodu, obrażenia psa oraz syna i okoliczności tylko świadczą o tym że syn wszedł na jezdnię razem z psem i był już prawie w połowie jezdni gdy uderzył w niego samochód, dziwne też że znalazł się po drugiej stronie jezdni. Wszystko działo się tak szybko i pod ogromnym stresem że myśleliśmy że będziemy przesłuchiwani w tej sprawie w ten sam dzień przez policję a dopiero została żona wezwana po dwóch dniach na komisariat za jej interwencja bo nie podoba się nam co zamieszcza komenda.Pies miał długą sznurkową smycz oraz halter na pysku. Właśnie takie osoby nieświadome jak ty zeznawały policji i przez to jest taki bałagan.
Syn po moim przybiegnieciu przepraszał i mówił że to jego wina że nie chciał, po sprawdzeniu że nic mu nie jest pobiegłem do domu po telefon i buty bo wybiegłem na skarpetach i gdy przybyłem to syn wtedy dooiero mówił że został pociągnięty. Ale dla mnie był ważny spokój dziecka i nie chciałem go o nic obwiniać, byłem w ogóle w szoku jak on się znalazł na jezdni. Po przybyciu sam upomniałem się żeby ktoś wezwał służby bo nikt tego nie zrobił, nawet kierująca o to nie zadbała, bo pytała się czy wzywać, a ja wtedy zająłem się z szwagierka i jakimiś panami psem który znalazł się między kołami i po środku auta. Psem także musiałem się zająć sam bo żona została w domu sam z małymi dziećmi, a ja musiałem na chwilę zostawić syna w szpitalu i zawieść psa do weterynarza bo kierująca się nawet nie zainteresowała żeby pomóc w tej sprawie. Najlepiej i najprościej jest zrzucić cała odpowiedzialność zrzucić na rodziców, ale co do faktu że pies nie wciągnął syna pod auto świadczą okoliczności zdarzenia. Nie tłumacze takze swojej winy w tym zdarzeniu ale nie ubublinianie takich informacji nie znając faktów jest nie na miejscu.
Z TEGO CO SŁYSZAŁEM TO POLICJA PYTAŁA SIĘ CZY WEZWAĆ WETERYNARZA DO PSA.
Czy w końcu policja zrobi porządek z piratami gnającymi na ul. 8 Marca ? Czy musi się tam zdarzyć śmiertelny wypadek, aby burmistrz podjął jakieś starania aby na tej ulicy nie odbywały się wyścigi motocykli, golfów i innych bzyków??? Jak jeden z drugim moto zacznie rozpędzać się przy szkole, to w okolicy Staszica maja po 130 km/h. Chodniki nie są miejscem bezpiecznym.
A ciekawe kto był taki mądry , żeby na zakręcie przy ul.8marca zrobić pasy,nie no GENIUSZ
A przejście koło przeczkola hapy kids tam to dopiero jest tragedia zero widoczności wyjazdu od strony Skorzewa przejście takie że auta z piskiem opon się zatrzymują tam na bank ktoś zginie na przejsciu