Reklama

Karsin. Czołgali się przez wór ratowniczy i lali wodę - za nami VI Spartakiada Strażaków

W biegu z oponami, szukaniu piłeczki w masce ewakuacyjnej, układaniu piramidy z cegieł, transporcie wody nad głowami, biegu trójkami z przeszkodami, przejściu przez wór ratowniczy, czy napełnianiu rury na czas - między innymi w takich konkurencjach zmierzyły się reprezentacje OSP z gminy Karsin oraz Radunia, Konarzyn i Lubni w tegorocznej spartakiadzie strażaków, która odbyła się w sobotę w Karsinie. Emocji i dobrej zabawy nie brakowało.

Sprawdzali swoją szybkość, sprawność, a przede wszystkim bardzo dobrze się bawili i integrowali. Mowa o strażakach z gminy Karsin, którzy w sobotę wzięli udział w niespotykanej w regionie spartakiadzie strażaków. W tych nieszablonowych zawodach wystartowali też druhowie z gmin ościennych reprezentujących OSP Raduń, OSP Konarzyny oraz OSP Lubnia.

Na pierwszy ogień ochotnicy zmierzyli się w biegu z oponami. Konkurencja ta polegała na przebiegnięciu 40-metrowej trasy przywiązanymi dwiema oponami samochodowymi. W kolejnej dyscyplinie liczyła się umiejętność pracy w zespole. Strażacy musieli bowiem utworzyć rzeźbę z własnych ciał, a następnie "zastygnąć" w tej pozie na 30 sekund.

Nie lada wyzwaniem było też szukanie piłeczek tenisowych w masce ewakuacyjnej. Zadaniem zawodnika, którego oczami był dowódca, było odznalezienie jak największej ilości piłeczek tenisowych na trawie. W następnej konkurencji strażacy dali popis szybkości, siły i umiejętności budowlańca. Jeden z zawodników położył się na materacu kolejnych czeterech miało za zadanie przetransportowanie go na "plac budowy". Wspólnym celem było ułożenie z jak najkrótszym czasie piramidy z cegieł według określonego wzoru.

Nie zabrakło też toru przeszkód. W tej rywalizacji zadaniem trzech zawodników, którzy zostali związani nogami, pokonać płotki raz górą raz dołem. Jak na spartakiadę strażacką przystało nie mogło zabraknąć także iście strażackich konkurencji. W pierwszej z nich zawodnicy musieli przetransportować wodę nad głową za pomocą miseczki, w kolejnej w jak najkrótszy czasie przeczołgać się przez wór ratowniczny. Przed ostatnim zadaniem, znalazł się także czas na sprawdzenie wydolności i pojemności płuc w postaci dmuchania balonów.

Zwieńczeniem strażackiego współzawodnictwa było napełnianie rury wodą na czas, z tymże główny rekwizyt konkurencji był dziurawy. Strażacy dwoili się i troili, używając przeróżnych części ciała, by uszczelnić rurę. Nie da się ukryć, że było to jedno z bardziej widowiskowych z zadań, a co niektórzy strażacy kończyli się nie pozostawiając na sobie suchej nitki.

Zarówno sami zawodnicy, jak i licznie zgromadzona publiczność nie mogła narzekać na nudę, a czas spędzony na karsińskim stadionie z pewnością należał do udanych, obfitując w wiele emocjonujących i zabawanych momentów.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości