Wystarczyło kilka sekund, by zmieniło się całe jego życie. 1 września ubiegłego roku stracił nogę w wypadku. Wcześniej prowadził bardzo aktywny tryb życia - był instruktorem jazdy konnej, motocyklistą, żył w biegu. Marzy o tym, by powrócić do swoich pasji. Szansą na powrót do aktywności jest proteza nogi. Niestety jej koszt to aż 165.000 złotych. Każda złotówka może pomóc.
Jacek ma 41 lat. Urodził się w Lipuszu, wiele lat mieszkał w Łubianie i Kościerzynie, a w końcu miłość zaprowadziła go do Bytowa. 1 września 2020 roku jechał motocyklem do pracy - był instruktorem jazdy konnej w jednym z hoteli. Jednoślad uderzył w przyczepkę wykonującego manewr skrętu citroena. Lekarzom udało się uratować mu życie, jednak musieli amputować prawą nogę na wysokości uda.
- Osoby znające mnie na co dzień wiedzą jak aktywny tryb życia prowadziłem, jazda konna, jazda na motorze, całe życie w biegu... Teraz niestety jestem uziemiony na wózku... Bardzo chciałbym wrócić do swoich pasji jak i pracy zawodowej, ale lewa noga też ucierpiała wypadku, miała liczne złamania kości udowej i piszczelowej, nie pozwalając dziś na zbyt wiele. Dlatego też potrzebuje dobrej protezy, by móc jeszcze spełniać swoje marzenia - apeluje Jacek.
Koszt protezy, która da szansę 41-latkowi na normalne życie to aż 165 tys. złotych. Jacka można wesprzeć wpłacając datki na zbiórkę prowadzoną na platformie zrzutka.pl - https://zrzutka.pl/na-proteze-nogi-dla-jacka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żal mi gościa i życzę mu jak najlepiej, ale ....... z czego ta proteza?
Trzymam kciuki, Jacku ! Damy radę.
Powodzenia, trzymaj się
Życzę aby udało się uzbierać na protezę. I oby szybko staną Pan na nogi. Tak naprawdę to dostał Pan drugą szansę na życie od Boga. I proszę dobrze ją wykorzystać ;) I może zrezygnować z motoru dla dobra też innych niewinnych osób. Włos się jezył na głowie gdy przyjeżdżał Pan przrz naszą wioskę swoim motorem. Codziennie byliśmy sie o nasze dzieci i bliskich. Tak czy owak życzę dużo szczęścia.
Tak dokładnie.Pan Jacek niestety nie brał pod uwagę że oprócz niego może ktoś inny pojawić się na drodze.Może teraz warto przemyśleć życie cofnąć się o jakieś 10 lat.Mimo to życzymy wszystkiego dobrego
Jaki był wyrok w sprawie wypadku? Był Pan pokrzywdzonym, sprawcą czy współwinnym? W komentarzach jest napisane że zapier..... na dwóch kółkach nie zwracając uwagi na innych... Jeżeli nie winny spowodowania wypadku to pomagajmy. Jeżeli winny to radź sobie sam bo trzeba było myśleć co się robi!
Żal mi gościa i życzę mu jak najlepiej, ale ....... z czego ta proteza?
Trzymam kciuki, Jacku ! Damy radę.
Powodzenia, trzymaj się