To była nie lada gratka dla miłośników ekstremalnych doznań i posiadaczy pojazdów terenowych. W sobotę na terenie Nowych Czapli i Haski 22 załogi rywalizowały w jeździe na czas, próbach sprawnościowych i zabawach błotnych. Organizatorem zlotu było Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych 4x4 Kaszuby.
W sobotę na terenach Nowych Czapli i Haski odbył się pierwszy zlot użytkowników pojazdów terenowych - I OS Mania "Kaszuby 4x4". Organizatorem zlotu było Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych 4x4 Kaszuby. Był to pierwszy otwarty zlot, ale nie pierwszy rajd w historii klubu.
- Już wcześniej organizowaliśmy taki rajd, ale był on zamknięty tylko dla naszego klubu. Uczestniczymy w takich zlotach w innych częściach kraju i miejscowości, więc postanowiliśmy zorganizować otwarty rajd dla wszystkich chętnych posiadaczy samochodów terenowych - przyznaje Rafał Hinca, prezes Stowarzyszenia Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych 4x4 Kaszuby w Goręczynie.
- Rywalizacja odbywa się w trzech klasach - zmota (auta zmotane bez ograniczeń), seria (auta seryjne bez jakichkolwiek modyfikacji) i Quad. Są odcinki szybkościowe, ale też sprawnościowe. Na tych ostatnich trzeba przeanalizować, czy pokonać przeszkodę czy ominąć ją kosztem dodatkowych minut. Czasami bowiem warto minąć przeszkodę, niż tracić czas, gdy ugrzęźnie się w błocie - dodaje.
W rajdzie wystartowały 22 załogi między innymi z Chojnic, Brus, Bydgoszczy, czy powiatów kartuskiego i kościerskiego.
- Jest to bardzo fajna impreza. Byliśmy już tu w ubiegłym roku i spodobało się nam. Wiele tego typu imprez odbywa się na południu, a tu jest stosunkowo niedaleko z Bydgoszczy. Bardzo się nam podoba. Można się fajnie pobawić. Stworzyliśmy własny team, trzyosobowy, składający się z mechanika, kierowcy i pilota. Nazywa się Kozi Rally Team. Mamy samochód wyczynowy i tak się bawimy. Najbardziej podoba nam się przejazd przez błoto (śmiech) i inne przeszkody terenowe - przyznają Marcin i Tomek z Bydgoszczy.
Warto dodać, że każdy uczestnik zlotu mógł też nauczyć się udzielania pierwszej pomocy w specjalnie przygotowanym do tego punkcie.
Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Terenowych i Zabytkowych "4x4 Kaszuby" w swoich szeregach skupia fanów off roadu, miłośników bezdroży i fascynatów pojazdów zabytkowych. Osoby, które je tworzą, to wspaniała mieszanka osobowości. Różni ich wiele, ale w jednym są zgodni - off road to nie tylko ujeżdżanie terenu samochodem 4x4, czy pokazy pojazdów zabytkowych, ale to po prostu styl życia.
- Celem stowarzyszenia i jego członków jest uświadamianie społeczeństwu, że ludzie zajmujący się swoją pasją offroadową i gromadzeniem pojazdów zabytkowych nie są jakimiś szaleńcami niszczącymi środowisko naturalne czy gromadzące złomy, ale to zaangażowani, wrażliwi ludzie dbający o ekologię i dobra historyczne. Chcemy pokazać społeczeństwu, że może na nas liczyć. Przy okazji przeżywania naszej motoryzacyjnej przygody, chcemy udowodnić, że jesteśmy przydatną grupą hobbystów otwartą na kolejne wyzwanie, jakie niesie życie - podkreśla Rafał Hinca, prezes stowarzyszenia.
Stowarzyszenie włączą się w organizację różnego rodzaju imprez, współpracuje z instytucjami państwowymi, samorządowymi i indywidualnymi ludźmi. Udziela się również charytatywnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie było żadnych zapowiedzi takiej imprezy? Czy nie ma tam wstępu dla widzów?
Dlaczego nie było żadnych zapowiedzi takiej imprezy? Czy nie ma tam wstępu dla widzów?