Prawdziwą sensacją można nazwać informację, jaką przekazał nam nieoficjalnie - póki co - Włodzimierz Cichosz, prezes Kaszubskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Filmowego "Membrana" z Kościerzyny. Tuż przed świętami organizacja podpisała umowę o współpracę ze słynną wytwórnią Paramount Pictures. Dzięki temu urokliwe ziemie Pojezierza Kaszubskiego już wkrótce zamienić mogą się w plan zdjęciowy hollywódzkich produkcji.
Po Łodzi, amerykańscy filmowcy upatrzyli sobie kolejny miejsce w Polsce, w którym chcieliby kręcić filmy. Wybór padł na nasze Kaszuby, a konkretnie tereny gminy Karsin w powiecie kościerskim oraz Stężyca i Sulęczyno w powiecie kartuskim. Przedstawicieli Paramount Pictures urzec miały malowniczo położone jeziora.
- To dla nas wielka rzecz. Wyzwanie organizacyjne, ale też nie lada promocja dla całych Kaszub - nie kryje radości Włodzimierz Cichosz z Kaszubskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Filmowego "Membrana". - Czeka nas jeszcze sporo pracy, przede wszystkim związanej z odpowiednim zabezpieczeniem infrastrukturalnym i szczegółowymi ustaleniami z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej - dodaje.
Najważniejszy krok został jednak już wykonany. Paramount Pictures chce kręcić na Kaszubach, a co za tym idzie nasz region gościć może już wkrótce hollywoodzkie gwiazdy największego formatu.
- Oczywiście jeszcze zdecydowanie za wcześnie by mówić o detalach, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że pierwsze klapsy paść miałyby najpóźniej w lipcu przyszłego roku. Pierwszym amerykańskim filmem kręconym na Kaszubach miałaby być komedia młodzieżowa w stylu "American Pie", której akcja toczyłaby się w czasie letniego obozu dla uzdolnionej grupy młodych tancerzy - zdradza Cichosz.
Znana jest już także wstępna obsada. Wśród najbardziej znanych nazwisk wymienić należy m.in. Kathy Bates, Steve’a Buscemi, Jamesa Franco, Seana Williama Scotta, a także bardziej znaną młodszym kinomaniakom Vanessę Hudgens. W jednej z głównych ról wystąpić ma też bożyszcze nastolatek na całym świecie - Justin Bieber!
Na połowę kwietnia zaplanowano konferencję prasową, w czasie której informacja o kaszubsko-hollywódzkiej współpracy ma zostać podana oficjalnie. Wówczas też poznamy więcej szczegółów z tym związanych.
UAKTUALNIENIE:
Jak słusznie zauważył "armageddon" - informacja o kaszubsko-hollywódzkiej współpracy była jedynie prima aprilisowym żartem. Póki co, nie zobaczymy więc w naszym regionie ani Kathy Bates, ani Steve"a Buscemiego, ani Jamesa Franco, Seana Williana Scotta czy Vanessy Hudgens. Nie ma też szans, by pojawił się u nas ponownie Justin Bieber. Tym bardziej w roli aktora. Wyjaśnić należy też, że nie istnieje i nigdy nie istniało Kaszubskie Stowarzyszenie Kulturalno-Filmowe "Membrana", zaś postać Włodzimierza Cichosza stworzona została przez nas na potrzeby publikacji.
Prima Aprilisowy zart ale urokliwe ziemie Pojezierza Kaszubskiego jak najbardziej wynajac mozna, czemu nie:)
prima aprilis....dobre....:lol::lol::lol::lol: