Do dwóch bardzo poważnych wypadku doszło w miniony weekend na drogach powiatu kościerskiego. W obu przypadkach konieczna była interwencja śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety dwóch osób nie udało się uratować, a cztery trafiły do szpitala.
Do pierwszego wypadku doszło w piątkowe popołudnie w miejscowości Chwarzenko niedaleko Starej Kiszewy. Kierująca skuterem Kingway 28-letnia kobieta, na łuku drogi zjechała nagle na przeciwny pas ruchu i zderzyła się czołowo z jadącym prawidłowo VW Passatem. 47-letniemu kierowcy tego auta nie udało się już uniknąć kolizji. Siła uderzenia była ogromna, a w wyniku zdarzenia poważnych obrażeń ciała doznała zarówno kierująca motorowerem, jak i jej 6-letnia pasażerka. Dziewczynkę śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Gdańsku.
Drugi i zarazem o wiele poważniejszy w skutkach wypadek miał natomiast miejsce w Raduniu koło Dziemian w niedzielę rano. Około godziny 8.30, na trasie Lamk - Raduń, samochód osobowy marki Mercedes uderzył w przydrożne drzewo. Autem podróżowali obywatele Niemiec. Dwoje z nich, 57-letni kierowca oraz 37-letnia pasażerka zginęło na miejscu. Pozostałe dwie osoby, tj. 56-letnia kobieta i dwumiesięczne dziecko zostały poważnie ranne. Niemowlę śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Gdyni Redłowie, zaś kobieta trafiła do szpitala w Kościerzynie.
Okoliczności obu wypadków bada policja.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze