Sąd Rejonowy w Kościerzynie zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mieszkańca Kościerzyny, który przez dwa lata miał znęcać się na swoimi bliskimi. Wcześniejsze interwencje i założenie Niebieskiej Karty nie pomogły. Mężczyzna był coraz agresywniejszy wobec najbliższych, więc kolejne miesiące spędzi w areszcie.
Kościerscy policjanci odnotowali kolejną interwencję domową, która zakończyła się zatrzymaniem 34-letniego mieszkańca Kościerzyny.
- Z ustaleń policjantów wynika, że mężczyzna przez dwa lata miał psychicznie i fizycznie znęcać się nad swoimi bliskimi. Wcześniejsze interwencje zakończyły się założeniem 34-latkowi Niebieskiej Karty. Mężczyzna jednak zachowywał się coraz bardziej agresywniej wobec najbliższych. W związku z tym został zatrzymany. Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić mu zarzut znęcania się psychicznego oraz na skierowanie wniosku o jego tymczasowe aresztowanie - informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
Jak dodaje, w poniedziałek Sąd Rejonowy w Kościerzynie zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mieszkańca Kościerzyny na okres trzech miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przez dwa lata nie było dowodów aby to ścierwo zamknąć? Oczywiście!! Mi policja kazała "zbierać dowody" - czyli ile razy miał mnie pobić aby móc wszcząć postępowanie? Powiem Wam- trzy razy.. tylko i aż. Pomocy i sprawiedliwości na próżno szukać..
Dla czego zaraz ścierwo,nie znasz "Monika" człowieka i od razu go oceniasz,dla tego bo zawsze to facet ma wine.a czy wiesz że ta kobieta od kilku zaznaczam kilku lat leczyła się psychicznie są na to dowody dla czego policja tego nie sprawdzi,a czy wiesz że jej córki przyszły teść jest policjantem i z tego co wiem to pomógł jej go zamknąć w areszcie. znam ich obojga i wiem jak było naprawdę. i też wiem że jej pierwszy mąż zostawił ją z powodu tego, że była chora psychicznie. Monika nigdy nie oceniają strony po okładce
Ta kobietka dopiero zaczyna chodzić na terapię , żeby otrząsnąć się z tych wszystkich wydarzeń . Z TEŚCIEM swojej córki widziała się tylko 3 razy w życiu, gdzie ten do ostatniego dnia nie miał o niczym pojęcia , ponieważ nie zajmuje się takimi sprawami . Finalnie były mąż jej nie zostawił , to była ich wspólna decyzja , ponieważ byli młodzi i każdy chciał czegoś innego , rozwód trwał 5 minut bez orzeczenia o winie . Do dzisiaj są przyjaciółmi i bardzo się wspierają ☺️ Ciekawostką jest też to , że mężczyzna o którym mowa w artykule w 2019 roku odsiadywał już wyrok z art.207kk ( znęcanie się psychiczne i fizyczne ) , czego absolutnie się nie wstydzi . W tym momencie zaczynam się zastanawiać czy ,, zna " Pan obojga z nich , czy tylko usłyszał Pan coś , gdzieś i postanowił to zredagować we własny sposób Panie ,, Stefku " . Pozdrawiam ☺️
No to generalnie nie leczyła a zaczyna szukać pomocy- tak zrobiłby każdy normalny człowiek. Nie przyszły teść a teraźniejszy, który został wmieszany w to bezpodstawnie. Rozpad pierwszego małżeństwa nie z powodów chorób psychicznych a z powodu młodego wieku i różnicy poglądów. Panie Stefku, zna Pan ich jak ch*j. Nic tylko pogratulować siania farmazonów xD
Poszkodowana w sprawie jednak jak opowiadała o byłym mezu nie mówiła tak miło wszystkim dookoła opowiadała jak to gwałcił ją kabaczkiem to Jej słowa wiele osób to wspomina . Myślę że pod przysięga nie powinna się tego wypierać chyba że klamie tak jak w tej sprawie. Mówiła że miala z nim ciężko uciekla z córkami od niego. Po co przyszła do domu po 3 tyg wyprowadzki spowrotem do oskarżonego skoro robił awantury? Nie była tam zameldowana a ma podobno rodziców którzy mają ja gdzie przyjąć. I dzieci które też mogły jej pomóc skoro miala tak źle.
Również znam obojga . Dziwi mnie fakt że kobieta nad którą zekomo tak bardzo znęcał się oskarżony wraca do domu bo podobno żyć bez niego nie może ( są na to dowody na takie słowa jej własne nagrania ) kocha i stwierdza że nie raz sama krzyczała i wyzywała. Na nagraniach rowniez stwierdza że go zniszczy ( nagrania dowody ) rozmowy z jej znajomymi nagrywane w telefonie w których mówi że go załatwi ( dowody ) . Ktoś kto miał tak bardzo źle po co siedzi w domu ze swoim oprawca skoro ma gdzie iść. Niebieska karta założona miesiąc przed wezwaniem policji . Wszystko robione żeby go zniszczyć .
Moim zdaniem w tej sprawie powinna zostać przesłuchana rodzina osadzonego, sąsiedzi. Bo z tego co mi wiadomo, ona specjalnie go szantazowala. Była z nim tyle lat wiedziala co może ja czekać więc dlaczego wracała? Dorosła kobieta z mentalnością małolaty. Mieszkanie ponoc tez nie jej. Może zrobila to specjalnie bo dowiedziala się ze osadzony chce wnieść o rozwód i chciała się zemścić. ;) ????
Jakie to żałosne, że rodzina tego psychola pisze tu komentarze, żeby go na siłę wybronić. Sama osobiście miałam do czynienia z tym facetem i naprawdę nikomu tego nie życzę. Wyrachowany cwany i zakłamany człowiek. Mimo faktu, że ma żonę mówił mi, że mnie kocha. Po tym jak został odrzucony, w akcie desperacji zdecydował, że wyrzuci ją "dla mnie" z domu (czym odrazu mi się pochwalił). Oczywiście kobieta została też pobita. Na bieżąco wiedziałam co się tam dzieje i bardzo się cieszę, że w końcu go zamknęli.
Dodam też, że nikt kto nie był w życiu ofiarą takiego manipulatora, jakim był oskarżony, nie powinien jakkolwiek oceniać tego, że mimo takiego traktowania, żona do niego wracała. Takie osoby szukają ofiary, którą uzależniają od siebie psychicznie. Uwalnianie się od kogoś takiego, lub próby naprawiania takiej relacji, to syzyfowa praca, wyczerpująca z człowieka wszelkie pokłady energii i wystawiająca na szwank psychikę w takim stopniu, że nie dziwię się, że po tylu latach małżeństwa, kobieta musi się leczyć psychiatrycznie.
A mimo to pisalas mu ze świetnie całuje. I chetnie spotkałaś się z nim kilkukrotnie. Osobiście widzialem wiadomość od ciebie do oskarżonego i wiem kim jesteś wtedy pisałaś inaczej a jak się dowiedziałas że rozstaje się z żoną i ona się o tobie dowiedziała to zmieniłaś całkowicie stosunek do oskarżonego po wczesniejszych relacjach . Nie udawaj swietej i niedokladaj oliwy bo twoje zdjęcia jakie słodkie mu wyslalas pokazywały co innego mam piszesz takie rzeczy bo załapałam kontakt z żoną oskarżonego a pisałaś z nim przez krótki czas. Po co wychodziłas na spacer z dziećmi swoimi z takim strasznym typem
W momencie kiedy kobieta była "pobita" a w sumie nie była bo to tylko jej zdanie krzyczała i popychała oskarżonego przy znajomych mówiąc no uderz no uderz mnie Słowa świadka który przebywał tam w domu przy tej sytuacji i wcale nie był z rodziny pozdrawiam
Nie mam pojęcia co niestosownego jest w zdjęciach twarzy ???????????? Najwidoczniej słabo czytałeś wiadomości, bo od początku słowem nie pisnął, że utrzymuje jakikolwiek kontakt z żoną, a tym bardziej, że z nią mieszka. Dowiedziałam się wraz z momentem gdy wyrzucił ją z domu, a od początku to on nalegał na coś więcej mimo tego, że wprost pisałam, że z nie ma na co liczyć. To z kim się całuję, to tylko i wyłącznie moja sprawa ???? Czyżby pousuwał swoje wiadomości? Czyżbyś był kolejną osobą, którą owinął sobie w okół palca i skutecznie Cię zmanipulował? Ja się na to nie nabrałam i bardzo się cieszę ????Serdecznie nie pozdrawiam
Przez dwa lata nie było dowodów aby to ścierwo zamknąć? Oczywiście!! Mi policja kazała "zbierać dowody" - czyli ile razy miał mnie pobić aby móc wszcząć postępowanie? Powiem Wam- trzy razy.. tylko i aż. Pomocy i sprawiedliwości na próżno szukać..
Dla czego zaraz ścierwo,nie znasz "Monika" człowieka i od razu go oceniasz,dla tego bo zawsze to facet ma wine.a czy wiesz że ta kobieta od kilku zaznaczam kilku lat leczyła się psychicznie są na to dowody dla czego policja tego nie sprawdzi,a czy wiesz że jej córki przyszły teść jest policjantem i z tego co wiem to pomógł jej go zamknąć w areszcie. znam ich obojga i wiem jak było naprawdę. i też wiem że jej pierwszy mąż zostawił ją z powodu tego, że była chora psychicznie. Monika nigdy nie oceniają strony po okładce
Ta kobietka dopiero zaczyna chodzić na terapię , żeby otrząsnąć się z tych wszystkich wydarzeń . Z TEŚCIEM swojej córki widziała się tylko 3 razy w życiu, gdzie ten do ostatniego dnia nie miał o niczym pojęcia , ponieważ nie zajmuje się takimi sprawami . Finalnie były mąż jej nie zostawił , to była ich wspólna decyzja , ponieważ byli młodzi i każdy chciał czegoś innego , rozwód trwał 5 minut bez orzeczenia o winie . Do dzisiaj są przyjaciółmi i bardzo się wspierają ☺️ Ciekawostką jest też to , że mężczyzna o którym mowa w artykule w 2019 roku odsiadywał już wyrok z art.207kk ( znęcanie się psychiczne i fizyczne ) , czego absolutnie się nie wstydzi . W tym momencie zaczynam się zastanawiać czy ,, zna " Pan obojga z nich , czy tylko usłyszał Pan coś , gdzieś i postanowił to zredagować we własny sposób Panie ,, Stefku " . Pozdrawiam ☺️