Wypadek z udziałem dwóch pojazdów, wskutek którego ranne zostały cztery osoby i pożar w części administracyjnej szpitala, co poskutkowało ewakuacją 22 pracowników - tak w wielkim skrócie przebiegał scenariusz ćwiczeń, które w środowe przedpołudnie przeprowadzono w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie.
W środę, 1 grudnia około godziny 11. dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o wypadku z udziałem dwóch samochodów na terenie szpitala.
- Doszło do zderzenia dwóch samochodów, w których łącznie znajdowały się cztery osoby. Dwie osoby były poważnie ranne, a dwie posiadały mniejsze obrażenia. Na chwilę przyjazdu pierwszych zastępów musieliśmy uznać to zdarzenie za masowe, ponieważ nie mieliśmy wystarczającej liczby ratowników, aby te cztery osoby posiadały odpowiednią pomoc medyczną. Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego udzielił pomocy medycznej, ale również przeprowadził triage, a więc segregację osób poszkodowanych. Przy wsparciu jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Kościerzynie rozstawiony został namiot pneumatyczny z nagrzewnicą, aby zapewnić odpowiednie warunki dla osób poszkodowanych. Po udzieleniu pomocy poszkodowanym i przetransportowaniu ich do szpitala działania zostały zakończone - relacjonuje mł. bryg. Dariusz Radomski, dowódca JRG Kościerzyna.
Po zakończeniu działań na miejscu wypadku, okazało się, że w budynku głównym Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie włączył się alarm przeciwpożarowy z monitoringu.
- System sygnalizacji pożaru wykrył zagrożenie - zadymienie jednej z czujek. Informacja ta przez monitoring przeciwpożarowy dociera do Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie. Załączenie się alarmu w części administracyjnej szpitala, poskutkowało ewakuacją wszystkich pracowników, którzy znajdowali się w strefie pożarowej. Ewakuowano 22 pracowników szpitala poza strefę zagrożenia. Po czym przystąpiliśmy do działań. Sprawdziliśmy alarm pod kątem zagrożenia. Okazało się, że alarm wywołała kuchenka mikrofalowa. Para wodna, która po podgrzaniu posiłku, uniosła się ku górze, spowodowała uruchomienie czujki przeciwpożarowej - podaje mł. bryg. Dariusz Radomski.
Na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń, w których wzięli udział strażacy z JRG Kościerzyna i OSP Kościerzyna.
- Na terenie szpitala zawsze warto ćwiczyć, bo jest to obiekt o bardzo dużej powierzchni z wieloma korytarzami, a im więcej ćwiczymy na tym terenie, tym łatwiej nam zapamiętać pewne schematy, pomieszczenia, często też ludzi, którzy pracują to latami. Poznajemy ten obiekt. Jest to też okazja dla pracowników szpitala, aby przećwiczyć ewakuację i procedury na wypadek powstania pożaru - podkreśla dowódca JRG Kościerzyna mł. bryg. Dariusz Radomski.
- Te ćwiczenia miały doprowadzić do współpracy wszystkich służb ratunkowych. Cel został spełniony, zadanie wykonane. Jednym z elementów ćwiczeń było przeprowadzenie też próbnej ewakuacji pracowników części administracyjnej szpitala. Nie było żadnego sygnału, aby ktoś nie chciał się ewakuować. Wszyscy utworzyli kolumnę ewakuacyjną. Ćwiczymy różne warianty zdarzeń, aby w przypadku realnego zagrożenia wiedzieć, jakie działania podjąć - zaznacza Walenty Narloch Kierownik Działu BHP i PPOŻ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
:-) walenty:-) to chyba w lutym
Zróbcie tak że straż będzie też musiała opłacić bramkę, debile.
Wydaje mi się, że akurat szpital ma dosyć realnych działań i takie cwiczenia tylko zabierają czas i pieniądze. Widocznie co niektórym się nudzi i wymyślają sobie rozrywki.
Na szczęście tylko Ci się wydaje i nikt Twojej opinii nie bierze pod uwagę. Każdy obiekt użyteczności publicznej (szpitale, żłobki, przedszkola, szkoły) jest zobowiązany do wykonania próbnych ewakuacji w określonych odstępach czasowych.
Trzeba mieć w głowie napukane żeby napisać taki komentarz. Nudzi się? serio. Ćwiczenia są potrzebne z wielu powodów między innymi po to żeby w chwili gdy coś się dzieje znać obiekt itp a także skoordynować działania służb w przypadku zagrożenia. Dlatego twoje wydaje się jest nie na miejscu.
:-) walenty:-) to chyba w lutym
Zróbcie tak że straż będzie też musiała opłacić bramkę, debile.
Wydaje mi się, że akurat szpital ma dosyć realnych działań i takie cwiczenia tylko zabierają czas i pieniądze. Widocznie co niektórym się nudzi i wymyślają sobie rozrywki.