Reklama

Wiesław Dolina choruje na stwardnienie zanikowe boczne. Potrzebuje wsparcia

Przez minione trzy lata przeszedł dwie operacje. Ma za sobą sześć podań komórek macierzystych. To eksperymentalne leczenie. Narodowy Fundusz Zdrowia tego nie refunduje. Czekają go kolejne zabiegi, które są bardzo kosztowne, a rodzinę na nie stać. Zanik mięśni sprawia, że nie jest w stanie sam cokolwiek zrobić. Powinien mieć całodobową opiekę i systematyczną rehabilitację. Potrzebuje pomocy i finansowego wsparcia.

Zaczęło się trzy lata temu od chorego kolana, które zostało po jakimś czasie zoperowane.

Jeszcze przed zabiegiem podczas wizyty u rehabilitanta padła sugestia, by pan Wiesław udał się na badania neurologiczne. W Akademii Medycznej w Gdańsku Alicja i Wiesław Dolinowie po raz pierwszy usłyszeli, że może to być SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne. Ta choroba neurologiczna atakuje nerwy odpowiedzialne za ruch. Pacjent zachowuje czucie, ale nie może wykonać ruchu.

- Dla nas to była wielka tragedia i szok, z którego musieliśmy się jak najszybciej otrząsnąć i zacząć działać. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, że jest taka choroba, bo nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Rozpłakałam się. Pierwsze pytanie jakie sobie zadaliśmy brzmiało: co dalej? - wyznaje Alicja Dolina.

Dzięki pomocy przyjaciółki trafili do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie. Pierwszy kontakt z lekarzem nastawił ich bardzo optymistycznie, ponieważ usłyszeli, że na sto procent to nie jest SLA. Ale dla pewności zatrzymano go w szpitalu, aby dokładnie to sprawdzić. Badania wykazały, że pan Wiesiu ma przepuklinę górnego odcinka kręgosłupa, a to jest powodem zaniku mięsni. W tymże szpitalu przeprowadzono operację i rehabilitację. Pacjent powoli wracał do zdrowia.

Niestety, po kilku tygodniach pan Wiesław przewrócił się i złamał sobie kostkę. Zaczął czuć się coraz gorzej. Był coraz słabszy. Wrócił więc do olsztyńskiego szpitala na ponowne badania, które wykazały, że pacjent cierpi jednak na SLA - stwardnienie zanikowe boczne. Zaproponowano podanie komórek macierzystych do rdzenia kręgowego, które jest bardzo kosztowne. NFZ tego nie refunduje, więc rodzina musi finansować to z własnej kieszeni, ale ją na to nie stać.

Pan Wiesław jest po sześciu podaniach komórek macierzystych, które kosztowało ponad 100 tys. złotych. Potrzebne są kolejne, jak również rehabilitacja.

- Mąż jest na wózku i potrzebuje całodobowej opieki, bo mając zanik mięśni, nie jest w stanie sam cokolwiek zrobić. Od lekarzy z Olsztyna wiemy, że od 60 do 70 procent pacjentów reaguje pozytywnie na tego typu leczenie - kontynuowała Alicja Dolina.

- Widzimy wokół siebie ludzi, którzy nas wspierają. To oni przede wszystkim podtrzymują nas na duchu. Pomagają nam znieść to, co teraz przechodzimy. Koleżanki i koledzy z żukowskiego urzędu, w którym przepracował 24 lata i żukowscy druhowie, do których też należy mój mąż, odwiedzają go, organizują zbiórki pieniędzy. Nie brakuje też mnóstwo ludzi dobrej woli wpłacający pieniądze na naszą fundację. Wszystkim tym osobom gorąco z całego serca dziękujemy - dodaje nasza rozmówczyni.

- Jestem bardzo wdzięczny swojej rodzinie, przyjaciołom (nawet nie wiedziałem, że ich tylu mam), koleżankom i kolegom z pracy oraz strażakom żukowskiej gminy. Wszyscy oni niosą pomoc. Najserdeczniej z całego serca im dziękuję - przekazał Wiesław Dolina.

Każdy może wesprzeć Wiesława Dolinę, przekazując datki na fundację, którą założyła jego żona.

Fundacja Pomoc Chorym na SLA, ul. Spacerowa 13, 83-331 Przyjaźń
KRS 0000646763
Konto: 75 8309 0000 0077 0077 2000 0010 z dopiskiem "Pomoc dla Wiesława"

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dorota - niezalogowany 2018-01-22 17:54:11

    Wstyd ludzie.....,wstyd za wasze komentarze.....,za wasza zazdrość,za brak życzliwości i empatii.....Chętnie widzielibyście Panią Alę "na dnie",zaniedbaną i zrozpaczoną.....Rozpacza z pewnością w skrytości....Codziennie jednak zmaga się z ciężką chorobą męża i codziennie staje na przeciw wielu przeciwnościom losu....DZIELNIE...Jeżeli nie chcesz pomóc,to przynajmniej nie komentuj ....Nienawistne komentarze tworzą nieprzyjazną aurę,która niczemu i nikomu nie służy.......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miszcz - niezalogowany 2018-01-17 18:27:26

    j.g Ty to dopiero pokazujesz kulturę i klasę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    j.g. - niezalogowany 2018-01-17 15:28:33

    Pani Ala jest wspaniala kobieta jest serdeczna i nie jednemu w swoim zyciu pomogla...i to samo dotyczy sie Pana Wieslawa..te podle prymitywne komentarze potwierdzaja mentalnosc zawistnych kaszubow...tylko tak cholota reaguje. zazdrosc az sie iskrzy. Dlaczego maja sprzedac dom...?????? Pan Wieslaw na to ciezko pracowal i ma prawo byc chorym czlowiekiem zyc w godziwych warunkach.Za kazdy krytynski komentarz spotka was karma ..1000 %. Goncie sie szmaciarze z przepitymi ryjami....nikt Was nie potrzebuje jest wystarczajaca ilosc ludzi z klasa i kasa...!! Pani Alu WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości